
– Chciałbym przerwać spekulacje, bo wydaje mi się Radosław Sikorski na swojej drugiej konferencji prasowej powiedział wszystko, co należało powiedzieć na temat tego nieszczęsnego wywiadu w Politico – stwierdził w "Poranku" radia TOK FM były premier Donald Tusk. Zaprzeczył pierwszej wypowiedzi byłego szefa dyplomacji, o tym, że Władimir Putin miał proponować Polsce udział w podziale Ukrainy.
REKLAMA
– Na żadnym ze spotkań z Putinem, tego typu propozycja nie padła. W żadnym w tych spotkań Ukraina nie była głównym tematem rozmów – zaznaczył Tusk. Były szef gabinetu dodał, że "niezręcznością byłoby, gdyby dwaj przywódcy rozmawiali głównie o obcym państwie".
Tusk przytoczył słowa byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego , który twierdzi, że w 2008 roku Putin w rozmowie ówczesnym polskim premierem miał bardzo krytycznie odnieść się do Ukrainy. Miało to mieć miejsce na szczycie NATO w Bukareszcie, a nie w Moskwie jak wynikałoby z wywiadu Sikorskiego w Politico. – Problem w tym, że ja nie byłem w Bukareszcie. Był tam prezydent Lech Kaczyński – wyjaśnił Tusk. Gość Jacka Żakowskiego dodał, że "politycy czasem mylą takie szczegóły".
Były szef PO przypomniał również, że o wszystkich spotkaniach na szczycie z innymi głowami państw jest informowany prezydent. Tusk podkreślił, że w Moskwie nie było rozmowy w cztery oczy z Putinem, a jedynie w wąskim gronie. Były premier podsumował tę kwestię mówiąc, że Radosław Sikorski zamknął ten temat mówiąc, że zawiodła go pamięć.
– Saldo dokonań Radosława Sikorskiego w kontekście jego aktywności dyplomatycznej i szczególnie w kwestiach wschodnich jest zdecydowanie dodatnie – powiedział gość "Poranka" TOK FM. Tusk przypomniał, że to były szef dyplomacji mocno wspierał Ukrainę, kiedy doświadczała ona agresji. – Jeśli kładę na szali to, co osiągnął z tym, co czasami zepsuł, to bilans wychodzi na plus – podsumował Tusk.
Nikt w Europie i na świecie nie przejął się tą sprawą nawet w jednej setnej tak jak my. Nigdzie nie zadrżała ziemia w posadach. My też powinniśmy oceniać to w odpowiednich proporcjach.
Polityk dodał, że dla Sikorskiego jest to ostrzeżenie, ale w jego opinii jest on jednym z "najbardziej wartościowych polityków ostatnich 20 lat". – Takich osobowości i postaci w polskiej polityce jest niewiele i osobiście żałowałbym, gdyby te zamieszanie miało się okazać kresem jego kariery – podkreślił przyszły przewodniczący Rady Europejskiej.
Były premier stwierdził, że wizerunek Sikorskiego jest "do naprawienia", ale w świecie dyplomacji będzie to dla niego problemem. Tusk przyznał jednak, że w jego opinii "dużo ważniejsza jest obrona polski przed skutkami polityki klimatycznej niż kotłowanie wokół Radosława Sikorskiego".
– Jestem zaskoczony tym, że opozycja domaga się mojego powrotu na scenę przy tej okazji. Kto jak kto, ale myślałem, że to im najbardziej zależało na tym, ze nie jestem już premierem – dodał z przekąsem Tusk.