Terminator z bezlitosnym Schwarzeneggerem, Rambo: Pierwsza krew z kultową rola Stallone'a i przebojowy horror Johna Carpentera Halloween z lat 70. – po obejrzeniu tych filmów Adam Wingard i Simon Barrett nakręcili Gościa. Mieszanka wybuchowa? Do sprawdzenia w kinach już od 31 października.

REKLAMA
Bohater najnowszego filmu reżysera Adama Wingarda i scenarzysty Simona Barretta to gość prawie idealny. David jest czarujący, uczynny i przystojny. Kiedy bez zapowiedzi pojawia się przed domem pewnej amerykańskiej rodziny z pożegnalną wiadomością od ich tragicznie zmarłego syna, a – jak twierdzi – jego przyjaciela z armii, pani Peterson przyjmuje go z radością. Wkrótce jednak w miasteczku dochodzi do serii niewyjaśnionych zaginięć. Nagle okazuje się, że niezwykle uprzejmy David nie jest do końca tym, za kogo się podaje.
Frapująca historia żołnierza, który zupełnie niespodziewanie staje się nieodłączną częścią życia państwa Peterson, a tak naprawdę przyjeżdża do nich ze znaną tylko sobie tajemniczą misją, ma swoje korzenie w ulubionych filmach reżysera i scenarzysty Gościa.
Twórcy filmu przyznają, że pomysł na Gościa narodził się w ich głowach po wielokrotnym obejrzeniu Terminatora (1984) oraz Halloween (1978). Mówiąc o swoich inspiracjach, wymieniają również kultowy film akcji Rambo: Pierwsza krew (1982).
logo

– Terminator zainspirował nas do realizacji filmu, który będzie połączeniem horroru, kina akcji i produkcji science fiction – mówi o obrazie z 1984 roku reżyser Gościa Adam Wingard, który w swoim najnowszym filmie niezwykle zręcznie balansuje między gatunkami i tworzy zupełnie nową jakość.
logo

Z kultowego filmu Jamesa Camerona z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej Wingard z Barrettem zaczerpnęli zabawę gatunkami, natomiast z horroru Halloween Johna Carpentera pomysł na swojego bohatera. – Bohater Halloween był anonimowym mordercą, zabijającym z ukrycia. David z Gościa jest natomiast przystojny i zaprzyjaźnił się z każdym w okolicy, ale podobnie jak w przypadku Michaela Myersa z filmu Carpentera nigdy nie wiadomo, co siedzi w jego głowie – tłumaczy Simon Barrett, scenarzysta.
logo

Twórców zainspirował również bohater filmu Rambo, w którego wcielił się Sylvester Stallone. – Gość, w pewnym stopniu tak jak Rambo: Pierwsza krew opowiada o przeżyciach weterana wojennego – wyjaśnia Adam Wingard. – Chcieliśmy w chociaż minimalnym stopniu opowiedzieć o zespole stresu pourazowego. Mam wrażenie, że postać Davida obrazuje ten problem, ale w trochę szalonej wersji science fiction.
Co wyniknie z tak wyjątkowych inspiracji, okaże się już 31 października, kiedy Gość, czyli kolejna filmowa propozycja spod znaku REBEL REBEL, trafi do polskich kin.