Kopacz ostro o Sikorskim: "Nikomu nie robisz łaski, żeby odpowiadać". Ale dymisji nie będzie
Kopacz ostro o Sikorskim: "Nikomu nie robisz łaski, żeby odpowiadać". Ale dymisji nie będzie Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Premier Ewa Kopacz nie szczędziła słów krytyki Radosławowi Sikorskiemu po zamieszaniu, jakie wywołał jego wywiad w Politico oraz po zlekceważeniu dziennikarzy na konferencji prasowej w Sejmie. – To jest dla ciebie nauczka, że następnym razem nie wyjdziesz do dziennikarzy po to, żeby im powiedzieć, że odsyłasz ich do wywiadu – zwróciła się do marszałka. W Brukseli Kopacz podkreśliła jednak, że "nie była zwolenniczką odwołania Sikorskiego".

REKLAMA
Politycy PO przełknęli już gorzką pigułkę, jaką zaserwował im były szef dyplomacji i podkreślają, że sprawa jest już dla nich zamknięta. Głos w tej sprawie zabrał w piątek – wywołany do odpowiedzi, Donald Tusk.
– Dla Sikorskiego jest to ostrzeżenie, ale w mojej opinii to jeden z najbardziej wartościowych polityków ostatnich 20 lat. Takich osobowości i postaci w polskiej polityce jest niewiele i osobiście żałowałbym, gdyby te zamieszanie miało się okazać kresem jego kariery – podkreślił przyszły przewodniczący Rady Europejskiej. Były premier stwierdził, że wizerunek Sikorskiego jest "do naprawienia", ale w świecie dyplomacji będzie to dla niego problemem.
Bardziej stanowcza w ocenie zachowania Sikorskiego była premier Kopacz. – Zwróciłam uwagę, kategorycznie, Radkowi Sikorskiemu, mówiąc: tak się nie da. Jeśli jest coś dobrego, coś funkcjonuje, to nie należy tego psuć, więc to jest dla ciebie nauczka, że następnym razem nie wyjdziesz do dziennikarzy po to, żeby im powiedzieć, że odsyłasz ich do wywiadu. No po to tam jesteś i nikomu nie robisz łaski, żeby odpowiadać, skoro już jesteś na tej konferencji – wyjaśniła szefowa rządu.
Pojawiały się w ostatnich dniach głosy, że sama Ewa Kopacz w rozmowie z Donaldem Tuskiem miała sondować możliwość dymisji Sikorskiego. Nowa szefowa PO nie podjęła jednak takiej decyzji i oficjalnie przyznała, że nie była zwolenniczką takiego pomysłu. Opozycja jednak szybko nie zapomni tego marszałkowi i będzie wykorzystała jego błąd w kampanii wyborczej. – To, co robią prezydent, premier, szef MSZ i Donald Tusk, to jest zamiatanie sprawy pod dywan. Jeśli koalicja PO-PSL będzie bronić Sikorskiego, to znaczy, że polska polityka zeszła w dolne rewiry – mówił w "Gazecie Wyborczej" rzecznik PiS Adam Hofman.
Źródło: "Polski Radio"