Kiszczak znowu odwleka udział w procesie. Nie stawił się na badania lekarskie ze względu na... zły stan zdrowia
Kiszczak znowu odwleka udział w procesie. Nie stawił się na badania lekarskie ze względu na... zły stan zdrowia Fot. Filip Klimaszewski / AG

Generał Czesław Kiszczak miał w Gdańsku przejść trzydniowe badania, określające jego stan zdrowia i możliwość uczestnictwa w przeciągającym się procesie. PRL-owski wojskowy nie stawił się jednak na badania, bo – jak tłumaczy jego żona, nie pozwala mu na to stan zdrowia. W sądzie rozpatrywana jest apelacja, którą Kiszczak złożył w 2012 roku, na ogłoszenie dwuletniego wyroku za wprowadzenie stanu wojennego i udział w "grupie przestępczej o charakterze zbrojnym".

REKLAMA
11-osobowy zespół lekarzy z Gdańska miał w dniach 21-23 października przebadać stan zdrowia szefa komunistycznego MSW. Do wizyty w trójmieście jednak nie doszło, bo w opinii samego zainteresowanego, nie jest on w stanie podróżować. "Nasz Dziennik" zauważa, że stan zdrowia nie przeszkadzał generałowi w niedawnej wycieczce na Mazury.
– W przyszłym tygodniu przewodniczący będzie podejmował decyzję, co dalej w związku z tą sytuacją. Wobec postawy pana Kiszczaka nie ma praktycznie szansy na to, żeby Gdańsk wydał opinię – ocenia rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Warszawie Barbara Trębska.
W rozmowie z dziennikiem Wiesław Johann, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, przekonuje, że w zaistniałej sytuacji istnieją dwa rozwiązania. – Są dwie szkoły: albo biegli lekarze przyjeżdżają do pana generała do domu i przeprowadzają badania, albo po pana generała przyjeżdża karetka i w asyście policji zawozi na takie badania. Ale to musi być oczywiście zarządzenie sądu – ocenia.
Czesław Kiszczak w styczniu 2012 roku został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym wprowadzającym stan wojenny. Wyrok nie był prawomocny. Generał złożył apelację, której rozpatrzenie jest niemożliwe przez unikanie wymiaru sprawiedliwości przez oskarżonego.
Źródło: "Nasz Dziennik"