Pokój to najważniejszy wybór jakiego Ukraińcy chcieliby dokonać podczas niedzielnych wyborów parlamentarnych.
Pokój to najważniejszy wybór jakiego Ukraińcy chcieliby dokonać podczas niedzielnych wyborów parlamentarnych. Fot. Shutterstock.com

Pomimo odgłosów nieustających walk na wschodzie kraju, na Ukrainie zapanowała cisza wyborcza przed niedzielnymi przedterminowymi wyborami parlamentarnymi. Poza Krymem i Donbasem kampanię wyborczą przed tym starciem próbowano prowadzić jednak relatywnie normalnie. Czy wybory przyniosą trwałe zmiany na ukraińskiej scenie politycznej?

REKLAMA
To już praktycznie pewne, że wybór nowego składu ukraińskiej Rady Najwyższej będzie bezapelacyjnym zwycięstwem ekipy, która przejęła władzę po tym, gdy rozpadła się administracja Wiktora Janukowycza. Niedzielne głosowanie będzie jednak najlepszym sondażem tego, jak bardzo Ukraińcy popierają pierwotny kierunek obrany na Majdanie.
Większość deputowanych nie wróci...
Na zwycięstwo, a być może nawet obecność w parlamencie nie ma szans rządząca przez ostatnie lata Partia Regionów, którą skutecznie skompromitował liderujący jej do wiosny były prezydent Wiktor Janukowycz. Z ostatnich sondaży wynika też, że eurorewolucja i wojna z Rosją nie pomogły przekonać Ukraińców do głosowania na ugrupowania komunistyczne.
Walka trwa więc między liderami, którzy wybili się na Majdanie. Z jednego z ostatnich sondaży wynikało, iż pewni zwycięstwa w niedzielę mogą być kandydaci z list Bloku prezydenta Petra Poroszenki. Z około 20-proc. poparciem będą jednak zmuszeni do poszukiwania koalicjantów.
Najsilniejszą pozycję po wyborach powinna mieć Partia Radykalna Ołeha Laszki, który nie stroni w swojej retoryce od nawoływania do rewizji granic między innymi z Polską, Rumunią i Mołdawią, by Ukraina mogła odzyskać ziemie "znajdujące się pod okupacją". Te i inne populistyczne poglądy przekonują dziś prawie 9 proc. Ukraińców.
Ostra walka na wyborczym progu
Stosunkowo niskim poparciem cieszy się tymczasem Front Ludowy dotychczasowego, cenionego na europejskich salonach premiera Arsenija Jaceniuka. Na ukraińskich ludowców swój głos w minionym tygodniu deklarowało niespełna 7 proc. obywateli. W Radzie Najwyższej może znaleźć się też partia Samopomoc kierowana przez mera Lwowa Andrija Sadowego, na którą zagłosować chciało prawie 6 proc. badanych przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii.
Na granicy 5-proc. progu wyborczego oscylują natomiast wyniki Batkiwszczyzny, na czele której do wielkiej polityki chciałaby wrócić była premier Ukrainy Julii Tymoszenko.
Źródło: TVN24.pl / Money.pl