
Choć z roku na roku ubywało w Polsce kandydatów na księża i zakonników, to w tym roku seminaria przyjęły już więcej osób niż w całym 2013 roku. Powód? Wybór jezuity Jorge Marii Bergoglio na papieża. W skali europejskiej Polska nadal jest ostoją katolicyzmu - co trzeci ksiądz na Starym Kontynencie to Polak.
REKLAMA
Dotychczasowe spadki w statystykach Kościół tłumaczył demografią. Mniej młodych mężczyzn równa się mniej kandydatów do sutanny. Jeszcze dwie dekady temu w seminariach diecezjalnych i zakonnych do kapłaństwa przygotowywało się 7,3 tys. osób. W tym roku jest ich o połowę mniej.
Jednak w tym roku nastąpiło odwrócenie tendencji spadkowej. Tej jesieni na pierwszy rok do zakonów i seminariów zgłosiło się 804 mężczyzn. Szczególnie zakony odczuły zwiększoną liczbę powołań. Dlaczego? Z powodu wyboru jezuity na głowę Kościoła. - Papież Franciszek pokazuje swoim pontyfikatem, że w kapłaństwie chodzi o coś więcej. A zakonnicy dają świadectwo, że są oddani sprawom duchowym w całości - komentuje w "Wyborczej" Błażej Strzelczyk z "Tygodnika Powszechnego".
Choć Franciszek został wybrany papieżem w 2012 roku, to właśnie dzisiaj ma to swoje odbicie w polskich zakonach, ponieważ "w przypadku zakonników mają oni zazwyczaj wcześniej rok postulatu. A więc do furty klasztornej musieli zapukać rok wcześniej" - wyjaśnia Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
