Nie ma alternatywy dla konfliktu PO - PiS – twierdzi rzecznik PiS Adam Hofman
Nie ma alternatywy dla konfliktu PO - PiS – twierdzi rzecznik PiS Adam Hofman Fot. Mieczysław Michalak / AG

„Spór PO z PiS odbywa się w ramach podziałów społeczno-politycznych. Bo co może być zamiast tego? Prorosyjski Janusz Korwin-Mikke i mający tendencje antysemickie Ruch Narodowy. Obniżanie temperatury sporu oznacza, że tworzy się dla nich przestrzeń” – przekonuje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” rzecznik PiS Adam Hofman.

REKLAMA
Nie będzie współpracy między rządem a opozycją z PiS, bo konflikt dwóch największych partii jest dla polskiej polityki zbawienny. Takie przesłanie przynosi wywiad Hofmana dla „GW”. Rzecznik partii Kaczyńskiego twierdzi, że kłócący się, nawet bardzo ostro, politycy PO i PiS chronią Polskę przed różnego rodzaju skrajnościami. Chodzi przede wszystkim o Korwina i Ruch Narodowy.
„Jeśli politycy kłócą się w Sejmie, to ludzie nie biją się na ulicy” – mówi Hofman. Dodaje, że scenariusz, w którym wygasa spór PO i PiS, można streścić parafrazując tytuł książki Ziemowita Szczerka: „Przyjdzie Mordor i was zje”.
Adam Hofman

Antysemityzm to jedna z najgorszych rzeczy, jaka może się zdarzyć w polskiej polityce, niszcząca na arenie międzynarodowej. Propagowanie zaś proputinizmu to zagrożenie dla samej niepodległości Polski. Na to nie będzie naszej zgody.

Polityk jest też pytany o szanse PiS na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. "Według naszych dzisiejszych analiz jest to możliwe. Przed wyborami parlamentarnymi, które są dla nas najważniejsze, są wybory prezydenckie. Chcemy je wygrać, a to jest jeszcze trudniejsze. Kiedy nam się to uda, musimy mieć silną pozycję do kohabitacji z prezydentem. A taką pozycję daje tylko silny mandat wyborczy" – zaznacza.
Na argument, że w 2007 roku Polacy zagłosowali przeciwko projektowi IV RP, odpowiada: "Grupy nacisku mają duże możliwości, w tym finansowe, żeby wynająć firmy PR i wpływać efektywnie na media, a poprzez nie na opinię publiczną".
Adam Hofman

Teraz nietrudno wyobrazić sobie, jaki opór powstanie, gdy na przykład wprowadzimy wraz z bankami szeroko zakrojony program budowy mieszkań komunalnych, żeby ułatwić młodym start w dorosłość i w ten sposób choć trochę obniżyć horrendalną cenę metra kwadratowego, którą każą sobie płacić deweloperzy.