
Listopadowe referendum w Szwajcarii może doprowadzić do zwiększenia krajowych rezerw złota, podniesienia cen tego kruszcu oraz umocnienia franka. W związku z tym premier Ewa Kopacz zapytała szefa Komisji Nadzoru Finansowego, „jak wyglądałyby ewentualnie stress-testy dotyczące reakcji na umocnienie się franka i wpływ tego na kredyt hipoteczny, nominowany we franku szwajcarskim na polskim rynku”.
Taką informację przekazał dziennikarzom Jan Krzysztof Bielecki, przewodniczący działającej przy premierze Rady Gospodarczej. Bielecki zapewnił, że obecnie nie ma powodów do paniki.
– W interesie rządu szwajcarskiego na pewno nie jest w tej chwili silne umocnienie franka szwajcarskiego, kiedy Szwajcaria, otoczona krajami europejskimi, musi odczuwać stagnację, w której znalazła się Europa Zachodnia – zaznaczył były premier, którego cytuje portal Wyborcza.biz.
Bielecki dodał, że rząd nie rozważa na razie możliwości przekazywania pomocy osobom, które miałyby problem ze spłatą zaciągniętego we frankach kredytu.
Referendum dotyczące zwiększenia rezerw złota Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) do tego stopnia, by pokrywały 20 procent jego aktywów, zaplanowano na 30 listopada. Organizatorzy głosowania, które promuje konserwatywna Szwajcarska Partia Ludowa, postulują ponadto, by SNB nie mógł sprzedawać złota oraz by szwajcarskie złoto było przechowywane wyłącznie na terytorium Szwajcarii.
Referendum, któremu sprzeciwiają się m.in. szwajcarski rząd oraz SNB, odbędzie się, ponieważ pod wnioskiem o jego przeprowadzenie zebrano ponad 100 tys. głosów. źródło: Wyborcza.pl
