
Były prezydent był i nadal jest mocno zaangażowany w sprawy Ukrainy. Przekonuje, że wybory dały szansę na reformy, ale trzeba uniknąć kłótni o władzę. Ocenia, że już teraz zachodzi sporo zmian, i to pomimo toczącej się na wschodzie kraju wojny. Namawia też nowy rząd do większej aktywności i włączeniu w dialog ukraiński Trójkąta Weimarskiego, czyli Polski, Niemiec i Francji.
Natomiast jeśli chodzi o czynnik społeczny, to jesteśmy w newralgicznym punkcie. Putin gra na to, że nagromadzenie kłopotów, kontynuowanie destabilizacji, do tego zima, która nie wiadomo, jaka będzie i co może przynieść, to wszystko razem wywoła coraz więcej zniechęcenia i frustracji, które mogą się z czasem przerodzić w bunt przeciwko władzy i będzie skutkowało odrzuceniem ambicji europejskich. Czytaj więcej

