
Rzecznik wojskowy Sojuszu Północnoatlantyckiego Jay Janzen przyznał, że NATO-wskie samoloty były ostatnimi czasy kilkakrotnie podrywane z ziemi, ze względu na rosyjskie manewry lotnicze.
REKLAMA
Rosyjskie samoloty nie poinformowały nikogo o swoich planach lotu, co więcej, nie nawiązały kontaktu radiowego z kontrolą lotów. Takie zachowanie skutkowało naruszeniem bezpieczeństwa dla ruchu cywilnego.
Rosyjskie manewry były wykonywane nad morzami Bałtyckim, Północnym i Czarnym oraz nad Oceanem Atlantyckim. Formacje składały się z bombowców strategicznych Tu-95, myśliwców MiG-31 oraz innych samolotów wojskowych. W ramach odpowiedzi NATO wysłało w przestrzeń powietrzną jednostki sił powietrznych Norwegii, Niemiec, Turcji, Wielkiej Brytanii i Portugalii.
