
W Norwegii każdy może sprawdzić, ile zarabiają jego znajomi czy sąsiedzi. Do tej pory przeszukiwanie list podatkowych było anonimowe, ale sytuacja uległa zmianie – teraz właściciel zlustrowanego konta widzi, kto sprawdzał jego dane. Z tego względu coraz popularniejsze stają się usługi firm, które oferują anonimowe sprawdzanie list podatkowych.
REKLAMA
Anonimowy dostęp do finansowej bazy danych uzyskać można np. za pośrednictwem Adama, płatnej usługi SMS-owej. Serwis MojaNorwegia.pl wyjaśnił, że korzystanie z Adama, który w ostatnim czasie staje się coraz popularniejszy, jest bardzo proste.
Na wskazany numer należy po prostu wysłać wiadomość z odpowiednim kodem wyszukiwania, który pozwoli pracownikowi firmy zlokalizować w bazie danych odpowiednią osobę. Posługując się swoim kontem, pracownik sprawdza wysokość dochodów wskazanej osoby i wysyła klientowi SMS-em zamówione informacje.
Adam wywołuje w Norwegii pewne kontrowersje, tym bardziej, że klient nie jest od razu informowany, że skorzystanie z usługi kosztuje 45 koron. Właściciel firmy oferującej anonimowe przeszukiwanie list podatkowych zapewnia jednak, że działalność jest zgodna z prawem.
W Norwegii powszechnie dostępne są także informacje dotyczące sytuacji finansowej firm. Dzięki temu bardzo łatwo można sprawdzić np. kondycję kontrahenta. Powszechny dostęp do informacji zarobkowych pomaga m.in. w ściganiu oszustów, którzy nie zgłaszają organom skarbowym wszystkich dochodów. Osoby, które widzą, że bogaty sąsiad oficjalnie zarabia grosze, mogą nabrać podejrzeń i powiadomić o nich skarbówkę.
źródło: MojaNorwegia.pl
