Posłowie PO chcą, by praca w szóstym dniu tygodnia mogła być wynagradzana dodatkiem finansowym
Posłowie PO chcą, by praca w szóstym dniu tygodnia mogła być wynagradzana dodatkiem finansowym Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

Temat pracy w soboty powrócił do debaty publicznej za sprawą posłów PO, którzy przygotowali kontrowersyjny projekt zmiany Kodeksu pracy. W związku z tym „Rzeczpospolita” postanowiła przypomnieć, co o pracy w soboty mówią obecnie obowiązujące przepisy.

REKLAMA
Osią toczącego się w Sejmie sporu jest kwestia wynagradzania za pracę w szóstym dniu tygodnia. Aktualnie Kodeks pracy pozwala wynagrodzić pracę w dodatkowym dniu (przeważnie jest to sobota) tylko w jeden sposób – poprzez przyznanie pracownikowi innego dnia wolnego. Rekompensata finansowe jest możliwa jedynie w przypadkach nadzwyczajnych.

„Rzeczpospolita” przypomniała
, że obowiązek oddania pracownikowi dnia wolnego utrzymuje się w mocy także wtedy, gdy przepracował on w sobotę mniej niż osiem godziny.
"Rzeczpospolita"

Niektórzy błędnie sądzą, że jeżeli praca była krótsza, to wolne musi odpowiadać liczbie przepracowanych godzin. Za cztery godziny pracy w sobotę chcą więc oddać cztery godziny wolnego w innym terminie. Jednak postępując w ten sposób, popełniają wykroczenie. Wolne musi obejmować cały dzień bez względu na liczbę przepracowanych godzin. Czytaj więcej

Jeżeli praca w sobotę trwała dłużej niż osiem godzin, pracownikowi przysługuje nie tylko dzień wolny, ale i wynagrodzenie za nadgodziny dobowe. – Oprócz normalnego wynagrodzenia należeć się więc będzie 50-procentowy dodatek – zaznaczyła autorka.
Zmiany takiego stanu rzeczy domagają się posłowie PO, którzy chcą, by pracownik mógł wybrać formę rekompensaty za przepracowany szósty dzień tygodnia. Dzień wolny w innym terminie nie byłby więc obligatoryjny dla pracodawcy. Zamiast niego pracownik mógłby otrzymać dodatek finansowy.
– Jesteśmy jedynym krajem Unii, w którym pracownik nie ma takiego wyboru. Nie zmieni się czas pracy ani jego rozliczanie. Zasadą nadal będzie pięciodniowy, 40-godzinny tydzień pracy – zaznaczyli wnioskodawcy.
Projekt PO został jednak skrytykowany przez wszystkie inne kluby, w tym koalicyjny PSL. Posłowie PiS oskarżyli wręcz PO o ciche przywracanie sześciodniowego tygodnia pracy.