Rakieta Antares została zniszczona umyślnie przez obsługę lotu
Rakieta Antares została zniszczona umyślnie przez obsługę lotu Fot. The New York Times / youtube.com

Eksplozja bezzałogowej rakiety Antares, która miała dostarczyć zapasy na Międzynarodową Stację Kosmiczną, została wywołana umyślnie przez obsługę lotu. Zaraz po starcie stało się bowiem jasne, że wystąpiły poważne problemy techniczne, a wynoszony ładunek na pewno nie doleci na orbitę.

REKLAMA
Barron Beneski, wiceprezes Orbital Sciences Corporation, która obsługiwała misję, potwierdził stacji CNN, że wybuch został wywołany umyślnie poprzez uruchomienie systemu zakończenia lotu. Decyzja firmy została dobrze przyjęta przez Marka Kelly’ego, byłego astronautę NASA oraz doradcę przedsiębiorstwa kosmicznego SpaceX.
– Kiedy dowiedzieli się, że statek nie dotrze na orbitę, polecili uruchomić system destrukcji, aby mieć pewność, że rakieta nie spadnie na zaludniony obszar – zaznaczył Kelly.
Rakieta miała wynieść na orbitę bezzałogowy statek Cygnus CRS Orb-1, który zawierał 2 200 kilogramów zaopatrzenia dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Rakieta miała wystartować w poniedziałek, ale start został przełożony na wtorek. Orbital Sciences Corporation podpisała z NASA kontrakt na osiem dostaw zaopatrzenia w latach 2013-2016.
Zaopatrując astronautów, NASA korzysta z usług prywatnych firm, ponieważ w 2011 roku wycofano z użytku amerykańskie promy kosmiczne. Poprzednie dwa loty zaopatrzeniowe, które realizowała Orbital Sciences Corporation, zakończyły się powodzeniem.
źródło: CNN