
Amerykańskie władze wyraziły ubolewanie z powodu zapowiedzianych na niedzielę wyborów na Wschodniej Ukrainie. Rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu Bernadette Meehan dała wyraźnie do zrozumienia, że działania separatystów są bezprawne i wyniki "wyborów" nie zostaną uznane.
REKLAMA
Wybory, które separatyści zamierzają przeprowadzić w najbliższą niedzielę, nie zostaną uznane przez władze Ukrainy, Niemiec i Francji. Bernadette Meehan stwierdziła, że naruszą one konstytucję Ukrainy oraz porozumienie o zawieszeniu broni między siłami ukraińskimi a prorosyjskimi separatystami, zawarte 5 września w Mińsku. W podobnym tonie głos zabrała również rzeczniczka Departamentu Stanu:
Rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu
Wybory te łamią ducha porozumienia w sprawie zawieszenia broni z Mińska, które przewiduje wybory na wschodzie zgodnie z ukraińskim prawem dotyczącym "specjalnego statusu" regionów separatystycznych.
Inne zdanie na temat wyborów organizowanych Donbasie mają rosyjscy oficjele. Ich zdaniem, są one szansą do dialogu i kompromisu na Ukrainie.
Źródło: Onet.pl
