Fot. YouTube

Fala oburzenia przetoczyła się przez Wielką Brytanię w reakcji na informację, że państwo ma zamiar pomagać obywatelom, którzy wyjeżdżali walczyć w szeregach ISIS. Powracającym z Syrii i Iraku na łono kraju rząd planował odbierać obywatelstwo, ale teraz zmienił zdanie.

REKLAMA
Rząd ma zamiar wspierać tych dżihadystów, którzy mają "dobre intencje" i chcą powstrzymywać innych przed dołączeniem do konfliktu. Jak tłumaczą politycy, część wspierających ISIS dostanie też pomoc ze względu na "ekstremalnie traumatyczny okres", jaki przeszli. Taki koncept niezbyt podoba się części obywateli, którzy nie widzą powodu, dlaczego mają współfinansować leczenie ludziom, którzy pojechali pomagać terrorystom.
To wyraźne odejście od dotychczasowych pomysłów. Z początku rząd Wielkiej Brytanii planował zabierać obywatelstwo tym, którzy wyjeżdżali walczyć ramię w ramię z terrorystami. Z tego pomysłu jednak zrezygnowano.
– Jeszcze nie mieliśmy wielu osób, które wróciłyby i prosiły o pomoc, ale jeśli tak zrobią, to oczywiście rząd, policja, służba zdrowia będą z nimi pracować i pomogą się dojść do siebie –zadeklarował William Hague, do lipca 2014 szef brytyjskiego MSZ i lider Partii Konserwatywnej.
Jak wyjaśnił Hague, ludźmi tymi trzeba się zająć również ze względu na bezpieczeństwo innych obywateli. – Tam, gdzie myślimy, że ktoś mógłby być niebezpieczny, odbieramy paszport – zaznaczył brytyjski polityk. Tylko w tym roku dokonano ok. 200 aresztowań.
Źródło: "Guardian"