Poziom inflacji mamy bardzo niski, zastanówmy się nad dobrym pomysłem na oszczędzanie.
Poziom inflacji mamy bardzo niski, zastanówmy się nad dobrym pomysłem na oszczędzanie. Fot. shutterstock.com

Stopy procentowe w Polsce jeszcze nigdy nie były tak niskie. Co to oznacza dla zwykłych zjadaczy chleba? Możemy brać tanie kredyty, robić zakupy w całkiem niskich cenach, a lokaty i oszczędzanie niespecjalnie nas kuszą. Czy słusznie? Naprawdę nie mamy pogody na oszczędzanie?

REKLAMA
Co to jest stopa procentowa?
Stopy procentowe to narzędzie wykorzystywane przez bank centralny do stabilizowania cen. W dużym uproszczeniu określają one, ile można zarobić na pożyczeniu pieniędzy - są one określane jako procent od pożyczanej sumy w ujęciu rocznym. Stóp procentowych wyróżniamy kilka:
- referencyjną - określającą cenę minimalną operacji organizowanych przez bank centralny na rynku międzybankowym;
- lombardową - określającą cenę pożyczek z banku centralnego dla banków komercyjnych pod zastaw papierów wartościowych, jej czterokrotna wartości jest maksymalnym poziomem odsetek naliczanych do kredytów i pożyczek;
- depozytową - określającą oprocentowanie jednodniowych depozytów banków komercyjnych w banku centralnym;
- redyskontową - pozwalającą obliczyć cenę przyjęcia przez bank centralny weksli od banków komercyjnych.
Stopa referencyjna wynosi teraz zaledwie 2 proc., stopa lombardowa 3 proc., a depozytowa 1 proc. Stopa redyskontowa to z kolei oprocentowanie na poziomie 2,25 proc. Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła je 9 października tego roku. Nigdy nie mieliśmy w Polsce tak niskich stóp procentowych.
Stopy bazowe wpływają na oprocentowania kredytów i depozytów, z których korzystają klienci banków.
Dlaczego mamy tak niskie stopy?
Dzięki niskim stopom procentowym maksymalne oprocentowanie kredytów zostało „dosyć radykalnie obniżone”, jak to określił Ireneusz Wojciechowski, członek zarządu Toyota Bank Polska, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria. Powinno to sprawić, że chętniej będziemy zaciągać kredyty i wydawać pieniądze. Dzięki temu na rynku pojawi się więcej gotówki, co ma przyspieszyć rozwój gospodarczy.
Teoretycznie powinno być nam w takiej sytuacji trudniej oszczędzać - wszelkie depozyty są również nisko oprocentowane. Na szczęście pojawiają się oferty, które to ułatwią.
logo
Poziom oprocentowania lokat jest obecnie niski, jednak przy obliczaniu ich opłacalności trzeba brać pod uwagę także inflację. Fot. shutterstock.com
Zła pogoda na oszczędzanie? Czy rzeczywiście?
To fakt, poziom oprocentowania lokat jest obecnie bardzo niski. Jednak przy obliczaniu ich opłacalności trzeba brać pod uwagę także inflację. Aby obliczyć realną stopę procentową trzeba od nominalnej stopy procentowej odjąć wzrost cen.
Gdyby inflacja była wysoka - rzeczywiście nie opłacałoby się odkładać pieniędzy na lokatach czy kontach oszczędnościowych. A że poziom inflacji mamy bardzo niski, co oznacza, że ceny idą w górę minimalnie (a niektóre wręcz spadają), można się zastanowić nad jakimś dobrym pomysłem na oszczędzanie.
We wrześniu tego roku inflacja wynosiła 0,7 proc. (bez cen żywności i energii) i była niższa od sierpniowej o 0,2 pkt proc. Po wyłączeniu cen podlegających kontroli państwa, inflacja wynosiła z kolei -0,5 proc. CPI (wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) jest również ujemny i wynosi -0,3 proc., co oznacza, że dla statystycznego gospodarstwa domowego koszty utrzymania są coraz niższe.
Pomysł na oszczędzanie
Indeksowane Konto Oszczędnościowe (IKO), jakie oferuje Toyota Bank jest indeksowane co kwartał. Bazuje ono na stawce referencyjnej WIBOR. Co to dla nas oznacza?
WIBOR, czyli Warsaw InterBank Offered Rate, to średnie oprocentowanie pożyczek na pieniężnym rynku bankowym, czyli funkcjonujące między bankami. Wylicza się go na podstawie średniej arytmetycznej wysokości oprocentowania oferowanej przez największe banki uczestniczące w panelu WIBOR. Skrajne wartości odrzuca się.
Aby policzyć swoje zyski, trzeba wziąć pod uwagę stawkę WIBOR 3M (trzymiesięczną) z końca kwartału i dodać do niej marżę 0,5 pkt proc. (z czego 0,25 pkt proc. jest dodatkowym bonusem doliczanym do końca tego roku). Teraz wynoszą one więc aż 3,15 proc. Jest to oprocentowanie gwarantowane do końca tego roku, z czego warto skorzystać, szczególnie jeśli dysponuje się większym budżetem. Jeśli stawka WIBOR 3M podniesie się, zwiększy się też zysk dla klientów banku.
Na koncie można ulokować do 100 tys. zł. Posiadacz konta może mieć do niego kartę debetową, ale nie jest to konieczne. Część środków ze swojego konta można łatwo przenieść na lokatę, jeśli nie planujemy w najbliższym czasie wydatków. Co ważne, lokata nie jest uznawana za wypłatę pieniędzy. Koszt prowadzenia rachunku to 30 zł na miesiąc, ale opłatę otrzymuje się z powrotem, jeśli nie wypłaci się pieniędzy z konta w danym miesiącu.
Zaletą tej oferty jest przejrzystość i stabilność. Próżno tu szukać „małego druczku”. Oprocentowanie zmienia się kwartalnie, wraz z WIBOR-em. Jest pewność, że do końca roku oprocentowanie nadal będzie wynosić 3,15 proc. Liczą się zawsze wszystkie pieniądze znajdujące się na koncie (do 100 tys. zł) - oferta nie obejmuje tylko nowych środków czy nowych klientów. "Zarabia" na nas cała odłożona suma.