
W Warszawie, o Warszawie i dla Warszawy. Marka Thisispaper wypuściła właśnie nową kolekcję akcesoriów zatytułowaną Regulars. Torby i plecaki, na których widnieje hasło "Ręcznie robione w Warszawie" w czternastu językach, są najlepszą wizytówką stolicy, jaką można sobie wymarzyć.
REKLAMA
Zuzanna Gąsior i Aleksander Zacharow prawie trzy lata temu założyli magazyn Thisispaper o projektowaniu, architekturze i fotografii, a od roku do tego postanowili dołożyć własny sklep o tej samej nazwie. Otworzyli go i niezmiernie zachwycają. Oczywiście, wszystkie produkty utrzymane są w estetyce dla nich charakterystycznej - pełnej prostoty i miłości do lokalności.
-W naszej pracy szukamy prostych rozwiązań, ale nie wszystkie proste rzeczy są łatwe do wykonania. Proces powstawania plecaków i toreb, od szkicu do wykończenia detali, jest okupiony ciężką pracą. Naszym priorytetem jest jednak kontrola każdego etapu tworzenia kolejnych produktów -opowiada Zuzanna.
Duet pracuje w Warszawie, w niewielkim studiu na Mokotowie. To tam właśnie dzielnie projektują oraz szyją swoje rzeczy.
-Mokotów w ostatnich latach stał się swego rodzaju kreatywną dzielnicą Warszawy. Z radością możemy powiedzieć, że jesteśmy częścią tego dynamicznego środowiska. Choć oboje pochodzimy spoza Warszawy, wybraliśmy życie tutaj, ponieważ odpowiada nam rytm tego miasta -przyznaje -Z czasem zrozumieliśmy też, że tylko tu, nie wyjeżdżając za granicę możemy w pełni realizować swoje plany.
Teraz stworzyli nową linię Regulars, która ma - wedle założeń - promowaćstolicę, miasto pełne kontrastów. Jak to robi? Otóż na wszystkich torbach i plecakach duet nałożył metodą sitodruku hasło: „Ręcznie robione w Warszawie”. I przetłumaczone na czternaście języków.
Regulars to kolekcja bardzo miejska, nadająca się świetnie do codziennego noszenia. Torby zrobione są z dżinsu lub grubego płótna, a naturalne materiały pochodzą wyłącznie od polskich producentów. Są też wegańskie. Dostępne kroje to: shopper, plecak, cylinder i worek. Kolorystyka oparta głównie na czerni, bieli i granatach. Twórcy postawili na prostą, ergonomiczną formę, a także lekko sportowy krój. Jednak to, co szczególnie wyróżnia ich torby i plecaki na tle innych, to właśnie charakterystyczny napis w kilkunastu językach.
-Choć niektórym może się to wydać nadgorliwe, warto pamiętać, że większa część naszych produktów jest wysyłana za granicę, nawet w najdalsze zakątki świata. Ostatnio wysłaliśmy wełniane kapcie na Jamajkę! W naszych działaniach staramy się być możliwie najbardziej lokalni, ale odbiór tego, co robimy jest przede wszystkim globalny -wyjaśnia Zuzanna.
I dodajmy do tego jeszcze naprawdę przemyślane projekty, w których brak tak wszechobecnych podobizn syrenek, Zygmunta czy wręcz stadionu. Są dobrej jakości i w pięknym stylu. Tym bardziej za promowanie lokalności Thisispaper powinniśmy być wdzięczni.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku.
