
– Na cmentarzach jest około 3800 osób w grobach NN. Stala liczba zaginionych wynosi trochę ponad cztery tysiące. Wymyśliliśmy, że należny zestawić te liczby, zestawić DNA zwłok z DNA rodzin. Być może uda się odnaleźć zaginionych – na to liczy Alicja Tomaszewska, prezes Fundacji Itaka-Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych.
REKLAMA
W Polsce rocznie ginie 20 tysięcy osób, 85% odnajduje się po kilku tygodniach, a losy 15% wyjaśniają się w terminie późniejszym. Po kilku latach takich poszukiwań korzysta się między innymi z pomocy baz DNA zgromadzonych przez policję. Na taką pomoc mogą liczyć rodziny, które obecnie tracą bliskich.
Do tej pory nie mogli się odnaleźć
Bardziej skomplikowana jest sytuacja ludzi, których bliscy zaginęli w latach wcześniejszych. To już sprawy odłożone do policyjnego archiwum. Do niedawna prawo uniemożliwiało tworzenie takich baz. Dane rodzin można było wykorzystać tylko raz, potem nie były przechowywane. To uniemożliwiało porównanie ich z materiałem genetycznym NN dodanym do bazy później.
Bardziej skomplikowana jest sytuacja ludzi, których bliscy zaginęli w latach wcześniejszych. To już sprawy odłożone do policyjnego archiwum. Do niedawna prawo uniemożliwiało tworzenie takich baz. Dane rodzin można było wykorzystać tylko raz, potem nie były przechowywane. To uniemożliwiało porównanie ich z materiałem genetycznym NN dodanym do bazy później.
Projekt GeNN Itaki i Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie i odpowiadającej za budowanie bazy danych firmy Esencja Studio pozwoli na pobranie i przebadanie DNA z ciał znalezionych w latach wcześniej nieuregulowanych prawnie, czyli 1972-2003.
300 telefonów do rodzin
– Będziemy musieli zadzwonić do 300 rodzin i powiedzieć im, że jest taka możliwość. Że mogą przekazać próbkę swojego DNA, która zostanie porównana z naszą bazą. To będzie dla nich bardzo trudna sprawa, będą objęci pomocą psychologiczną – mówi Tomaszewska.
– Będziemy musieli zadzwonić do 300 rodzin i powiedzieć im, że jest taka możliwość. Że mogą przekazać próbkę swojego DNA, która zostanie porównana z naszą bazą. To będzie dla nich bardzo trudna sprawa, będą objęci pomocą psychologiczną – mówi Tomaszewska.
Ponieważ grobów NN jest prawie 4000, Itaka liczy, że projekt będzie można kontynuować. Obecne prace dofinansowano w programie "Innowacje Społeczne" organizowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
Chusteczki do nosa NN
Jak będą wyglądały takie badania? Przebadane będą przechowywane w policyjnych aktach stare wisielcze sznury, chusteczki do nosa i najbardziej pomocne w takiej sytuacji źródło DNA, czyli włosy. Aby materiał nadawał się do badań, taki włos nie mógł być odcięty, musiał zostać wyrwany, a potem przechowywany przez te wszystkie lata w odpowiednich warunkach.
Jak będą wyglądały takie badania? Przebadane będą przechowywane w policyjnych aktach stare wisielcze sznury, chusteczki do nosa i najbardziej pomocne w takiej sytuacji źródło DNA, czyli włosy. Aby materiał nadawał się do badań, taki włos nie mógł być odcięty, musiał zostać wyrwany, a potem przechowywany przez te wszystkie lata w odpowiednich warunkach.
– Wtedy jest szansa, że ludzkie DNA nie jest zdegradowane. Są to oczywiście próbki stare i na razie trudno jest nam jednoznacznie stwierdzić, że wyniki będą na tyle satysfakcjonujące, aby nadawały się do porównań – mówiła w „Gazecie Wyborczej” doktor Magdalena Spólnicka z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie.
Jeżeli w aktach nie będzie materiału biologicznego, próbki genetyczne będą pobierane z ekshumowanych zwłok. Nie we wszystkich sprawach DNA zostanie pobrane, bo nie zawsze dokładnie wiadomo, gdzie został pochowany NN. Nie we wszystkich przypadkach posiadają na cmentarzach konkretne groby.
