"Rzeź Pragi" - obraz Aleksandra Orłowskiego. Tak brutalnie Rosjanie postąpili z tysiącami mieszkańców prawobrzeżnej Warszawy.
"Rzeź Pragi" - obraz Aleksandra Orłowskiego. Tak brutalnie Rosjanie postąpili z tysiącami mieszkańców prawobrzeżnej Warszawy. Domena Publiczna

Morale polskich powstańców było niskie – Rosjanie zbliżali się już pod Warszawę, a naczelnik Tadeusz Kościuszko znajdował się w ich niewoli już od trzech tygodni. Nie chcąc jednak oddać stolicy bez walki Polacy postanowili bronić Pragi. W końcu nadszedł 4 listopada 1794 roku - najczarniejszy dzień w dziejach prawobrzeżnej Warszawy.

REKLAMA
Wczoraj informowaliśmy o świętowanym przez Rosjan Dniu Jedności Narodowej, obchodzonym na pamiątkę wypędzenia Polaków z Kremla w 1612 roku. W czasie dwuletniego pobytu Polacy dopuścili się tam wielu przestępstw. Niemal 200 lat później Rosjanie wycięli w pień warszawską Pragę (przyłączoną do miasta w 1791 r.)
Czy te dwa wydarzenia mają ze sobą cokolwiek wspólnego? Prof. Janusz Tazbir, autor książki „Polacy na Kremlu i inne historyje” pisze, że dwuletnie krwawe rządy Polaków w Moskwie były przez Rosjan traktowane jako "historyczne usprawiedliwienie późniejszej rzezi Pragi i zdobycia Warszawy”.
Rosjanie pod Warszawą
2 listopada pod Pragę nadciągnęła rosyjska armia gen. Aleksandra Suworowa, doświadczonego dowódcy, który rywalizował wcześniej m.in. we Włoszech z Napoleonem Bonaparte. Rosjanie rozbili obóz miedzy Grochowem a Białołęką. Ich siły liczyły ponad 30 tys. żołnierzy, dwukrotnie więcej niż mogli przeciwstawić im Polacy (ok. 14 tys.). W szeregach obrońców Pragi walczył m.in. pułk starozakonnych pod dowództwem żydowskiego kupca Berka Joselewicza; pomagali także warszawscy mieszczanie.
Już 3 listopada rozpoczął się artyleryjski ostrzał polskich pozycji na Pradze, jednak generalny szturm Suworow przypuścił następnego poranka. Intensywne ataki zepchnęły Polaków z umocnień; część armii zaczęła odwrót na lewą stronę Wisły, niszcząc za sobą jedyny most. Próby przeprawy przez rzekę wpław pochłonęły wiele ofiar. Część utonęła, część zginęła od rosyjskiego ognia. "Jedna matka, uprowadzając jedno dziecię wedle siebie, a drugie na ręku niosąc, najprzód zepchnęła z mostu jedno, potem drugie rzuciła, ostatnia sama w Wisłę skoczyła. Brzegi kępy w środku Wisly okryte były trupami, woda tymiż napełniona wspięła się w górę jakoby tamą ujęta" – zanotował ks. Jędrzej Kitowicz.
logo
"Obrona Warszawy 1794" Aleksandra Orłowskiego. Zdobycie polskiej stolicy przesądziło o klęsce insurekcji. Domena Publiczna
Jak Polaków żywcem palono
Nim skończyły się walki ostatnich oddziałów powstańczych, Rosjanie przystąpili do plądrowania Pragi i zabijania jej mieszkańców. Palono drewniane zabudowania, ukrywających się prażan siłą wyciągano z domów. Pijani żołnierze nie oszczędzali nikogo, nawet kobiet, dzieci i starców. Gwałcono zakonnice z klasztoru bernardyńskiego. Mieszkańcy Pragi ginęli nie tylko od strzałów, ale także od kolb karabinów, bagnetów oraz szabel. Według relacji wiele ofiar zginęło w męczarniach - zostało wrzuconych do ognia lub poćwiartowanych. Zaświadcza o tym w swym pamiętniku bohaterski szewc Jan Kiliński: "Na Pradze Moskale bez pardonu matki i małe dzieci rżnęli i na bagnety biorą i rzucają na ulicę. Matki nie dość że zabito, ale je po ulicach gołe rozkładali i między nogi piki wtykali, tak dalece, że im gardłem wyłaziły. Inne w ogień wrzucano i żywcem palono…".
Rosjanie postępowali na Pradze tak brutalnie, że na rzeź ze wstrętem patrzyli niektórzy oficerowie armii Suworowa. Jeden z nich, Lew Engelhardt, relacjonował: "Na widok tego wszystkiego serce zamierało w człowieku, a obmierzłość obrazu duszę jego oburzała. Podczas bitwy człowiek nie tylko nie czuje w sobie żadnej litości, ale zezwierzęca się bardziej, morderstwa jednak po ukończonej bitwie – to hańba!"
O rzezi Pragi wspomniał także Adam Mickiewicz w XII Księdze „Pana Tadeusza”, we fragmencie poświęconym opisowi gry cymbalisty:
„Takt marszu, wojna, atak, szturm, słychać wystrzały,
Jęk dzieci, płacze matek, - Tak mistrz doskonały
Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,
Przypominając sobie ze łzami boleści
Rzeź Pragi, którą znały z pieśni i z powieści,
Rade, że mistrz na koniec strunami wszystkiemi,
Zagrzmiał i głosy zdusił, jakby wbił do ziemi”.
Przyjmuje się, że w wyniku bestialstwa Rosjan zginęło ok. 7 tys. cywilów, choć szacunki ks. Kitowicza, z pewnością zawyżone, mówią aż o 21 tys. Suworow wkroczył do polskiej stolicy 9 listopada, co było równoznaczne z upadkiem insurekcji kościuszkowskiej. Niebawem nastąpił III rozbiór Polski. Historia pokazała jednak, że przed 220 laty Warszawa nie po raz ostatni krwią spłynęła...