
Zbliża się 11 listopada i Marsz Niepodległości. Rok temu spłonęła tęcza na pl. Zbawiciela. Czy w tym roku będzie tak samo? Trasa prowadzi daleko od tego miejsca, ale to jeszcze nic nie znaczy. Tym bardziej, że powstała internetowa sonda na ten temat – jej wynik jest jednoznaczny. Na razie problemy mają organizatorzy Marszu – ich strona internetowa została zaatakowana.
REKLAMA
„Ratuj tęczę” to na razie „spal tęczę”. Ta internetowa zabawa (tak nazywają to organizatorzy) ma pozwolić wyrazić swoją opinię na temat kontrowersyjnej konstrukcji. I to bez niszczenia mienia publicznego. Ale wszystko wskazuje na to, że większość internautów chce powtórki z zeszłego roku.
W tym roku trasa Marszu Niepodległości z daleka omija pl. Zbawiciela i rosyjską ambasadę. Ale to nie znaczy, że instalacja Julity Wójcik jest bezpieczna. Na razie jednak to narodowcy mają problem. Ich strona internetowa została zaatakowana.
„Co tam nazistowskie spe***oliny, nadal nie potraficie zabezpieczyć serwerów?" – napisali hakerzy. Jak widać walka z ulic przeniosła się do sieci. Oby tam pozostała, a 11 listopada wyglądał inaczej, niż w kilku poprzednich latach. W naTemat będziemy na bieżąco relacjonować Marsz Niepodległości.
