
„Rozmowa Kukiza z Biedroniem u Olejnik jest nawet zabawna. Choć niewiele z niej wynika” – napisał na Twitterze Dariusz Ćwiklak, szef działu Biznes w „Newsweeku”. I rzeczywiście spotkanie dwóch kandydatów w wyborach samorządowych pokazało, że wcale nie są tak odlegli światopoglądowo. Drobny spór wybuchł jedynie o tęczę na pl. Zbawiciela i Paradę Równości.
REKLAMA
Nic tak dobrze nie pasuje do wyborów samorządowych jak rozmowa o homoseksualizmie, coming-outach, tęczy na pl. Zbawiciela i Paradach Równości. Taką zafundowała widzom Monika Olejnik, zapraszając Pawła Kukiza i Roberta Biedronia. Panowie chyba mieli się poróżnić, ale przez pierwsze kilkanaście minut zgadzali się ze sobą.
Startujący do sejmiku województwa dolnośląskiego muzyk opowiadał wyraźnie zaskoczonemu Biedroniowi o swoich przyjaciołach z jego środowiska. Panowie rozmawiali o potrzebie tolerancji. Kukiz przekonywał, że polskim homoseksualistom szkodzi ostentacja w prezentowaniu swojej orientacji. Pokazywał nawet jak jego zdaniem wyglądają geje trzymający się za ręce. W tym celu chwycił Biedronia z rękę i przeszedł się po studiu TVN24.
Zdaniem Kukiza o tęczy na pl. Zbawiciela powinna zdecydować lokalna społeczność. Tak samo jak o pomniku Lecha Kaczyńskiego, który mógłby stanąć w Warszawie. W tej kwestii znacznie bardziej prawicowy był Biedroń, który uznał potrzebę powstania takiego pomnika. Choć rozmowa poległa głównie na zgadzaniu się obu panów, było też kilka sporów. Ale na koniec wszystkich pogodziła redaktor Olejnik, która nakazała panom podać sobie dłonie, a na końcu dołożyła do tego swój uścisk.
