
Władimir Putin celuje w rozdrapywaniu bolesnych dla Polski momentów historii. Prezydent Rosji postanowił właśnie zbagatelizować znaczenie, czy raczej zbrodniczy charakter paktu Ribbentrop-Mołotow. Stwierdził, że wtedy po prostu tak się robiło politykę.
Fałszowanie historii to jeden z najpopularniejszych sposobów wpływania na współczesność. Takie zadanie wyznaczył właśnie na spotkaniu z młodymi historykami Władimir Putin. Wezwał, aby zająć się wyjątkowo bolesnym dla nas epizodem w historii, czyli paktem Ribbentrop-Mołotow, którego tajny załącznik usankcjonował rozbiór Polski między III Rzeszą a ZSSR – podaje tvn24.pl.
Władimir Putin
Władimir Putin wskazywał też na udział Polski w rozbiorze Czechosłowacji. Jego zdaniem Polska zasłużyła na to, co spotkało ją we wrześniu i październiku 1939 roku. Prezydent Rosji mówił też o 100. rocznicy rewolucji październikowej. Wezwał do obiektywnej oceny tych wydarzeń przed 2917 rokiem.
Źródło: tvn24.pl
