SUV-y to samochody świetnie radzące sobie w terenie.
SUV-y to samochody świetnie radzące sobie w terenie. Fot. jeep.pl

Powiedzmy sobie szczerze: W samochodach terenowych można się zakochać. I zwykle „opływowe kształty” nie mają tu nic do tego - chociaż miłośnicy takich aut będą bronić ich wyglądu do ostatniej kropli krwi. To możliwości terenówek sprawiają, że czujemy się naprawdę wolni i nieograniczeni.

REKLAMA
Nie ograniczają nas wertepy, doły, piasek, głębokie błoto, kamieniste zbocza. Czujemy wiatr we włosach i brak przymusu trzymania się utartych szlaków.
Marzenia się spełniają
Niestety, miłość do terenówki nie pojawia się tylko u globtroterów zawodowo przemierzających niedostępne szlaki (albo pracujących w dzikiej głuszy). O takim aucie marzy też programista, biurowa szara myszka czy właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej. Takie osoby muszą czymś dojeżdżać do pracy w wielkim mieście. I tradycyjny, duży samochód terenowy niespecjalnie wchodzi w rachubę. Chyba, że chcą codziennie przeklinać na zbyt gęsto pozajmowane parkingi.
Samochody typu SUV to połączenie możliwości (i wolności) jakie daje terenówka z wygodą i rozmiarami samochodu osobowego.
Parkowanie XXI wieku
Zwrotność i niewielkie rozmiary pozwalają sprawnie poruszać się po mieście i bez trudności parkować. Są SUV-y wyposażone w ogromne ułatwienia jeśli chodzi o parkowanie, szczególnie w ciasnych przestrzeniach. Projektanci tegorocznego Jeepa Renegade’a pomyśleli na przykład o czujnikach ultradźwiękowych, wykrywających nieruchome obiekty wokół pojazdu, tylną kamerę z dynamicznymi liniami siatki, system wykrywający drogę cofania i ostrzegający przed przecinającymi ją pojazdami.
Trudnością poruszania się samochodem po mieście jest duży tłok, ogromna ilość innych uczestników ruchu, w tym np. mało widocznych rowerzystów czy motocyklistów. Tacy łatwo chowają się w tzw. martwym polu, czyli obszarze wokół samochodu niewidocznym w lusterkach. Warto zwrócić uwagę, czy wybrany model SUV-a ma czujniki sprawdzające to martwe pole. A są takie!
logo
SUV-y to miejskie samochody do zadań specjalnych. Fot. jeep.pl

Wyzwanie ekstremalne: Krawężniki vs. zawieszenie
Nie zapominajmy, że w Polsce nawet w większych miastach trafia się na wertepy, dziury w drodze czy tak wysokie krawężniki, że jazda nimi przypomina wyzwanie ekstremalne. Wtedy Jeep Renegade czy inny niewielki SUV o możliwościach terenówki świetnie daje sobie radę. - Nie ma problemu z tym, że uszkodzi się podwozie na koleinie - cieszy się Remigiusz, programista z Krakowa.
Wyzwanie jeszcze bardziej ekstremalne: Miejskie korki
Stanie w korkach denerwuje wszystkich kierowców bez wyjątku. Nie zapominajmy, że jest to przy okazji spore marnotrawstwo paliwa, czyli naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Dodatkowo, także podczas stania na jałowym biegu zanieczyszczamy środowisko. Coraz częściej, także w samochodach typu SUV instaluje się specjalną funkcję Stop&Start, która automatycznie wyłącza silnik, kiedy jest na jałowym biegu.
Wspominaliśmy na początku tym, że chrapkę na samochód terenowy mogą mieć mieszkańcy dużych miast - programista, pracownik biurowy czy właściciel niewielkiej firmy. Nie muszą to być osoby „robiące kokosy”. Czy stać ich na nowego SUV-a? Okazuje się, że tak, są dostępne już w cenach od sześćdziesięciu kilku tysięcy - na tegoroczne Jeepy Renegade trzeba wydać np. 69 900 zł.
Jak widać, marzenia się spełniają. Można kupić wymarzony samochód o możliwościach terenowego i spokojnie dojeżdżać nim do pracy. A w weekendy czuć wiatr we włosach…
A właśnie, wiatr we włosach - w niektórych modelach SUV-ów otrzymamy też otwierany dach. Ahoj, przygodo!