
Patrząc na ostatnie poczynania Rosji wielu z pewnością zastanawia się, dlaczego Władimir Putin to wszystko robi... W czwartek Car XXI wieku postanowił wyjawić więc światu, co w życiu motywuje go najsilniej. - To miłość - stwierdził przemawiając do zebranych na kongresie Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego.
REKLAMA
- Miłość w swych wielu odsłonach jest podstawą wszystkich naszych działań. Miłość stanowi sens naszego całego życia i w ogóle trwania. To miłość do rodziny, do dzieci, do ojczyzny. Wiele twarzy miłości leży u podstaw wszystkich naszych zachowań.
Mięknie przed śmiercią?
Być może do tak głębokich przemyśleń skłoniło Władimira Putina widmo śmierci. Kilka tygodni temu "New York Times" donosił przecież o tym, iż prezydent Rosji prawdopodobnie choruje na nieuleczalnego raka trzustki i zostało mu już niewiele czasu. By oczyścić sumienie miał uwolnić Michaiła Chodorkowskiego, którego matka również cierpiała na nowotwór.
Być może do tak głębokich przemyśleń skłoniło Władimira Putina widmo śmierci. Kilka tygodni temu "New York Times" donosił przecież o tym, iż prezydent Rosji prawdopodobnie choruje na nieuleczalnego raka trzustki i zostało mu już niewiele czasu. By oczyścić sumienie miał uwolnić Michaiła Chodorkowskiego, którego matka również cierpiała na nowotwór.
W tych na pozór romantycznych przemyśleniach ze spotkania z członkami Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego Władimir Putin zawarł jednak także jasny komunikat dla rosyjskich naukowców. Szczególnie ważny w kontekście tego, iż Rosja właśnie poszerza swoje granice. I tylko nie tylko o okupowane ziemie Ukrainy.
Miłość do surowców
O wiele ważniejszym celem Kremla jest przyłączenie do terytorium Federacji Rosyjskiej bogatej w surowce części Oceanu Arktycznego. Oficjalny wniosek o uznanie tych obszarów za należące od narodu rosyjskiego trafi do ONZ już wiosną przyszłego roku. I będzie musiał być bardzo dobrze uzasadniony przez naukowców.
O wiele ważniejszym celem Kremla jest przyłączenie do terytorium Federacji Rosyjskiej bogatej w surowce części Oceanu Arktycznego. Oficjalny wniosek o uznanie tych obszarów za należące od narodu rosyjskiego trafi do ONZ już wiosną przyszłego roku. I będzie musiał być bardzo dobrze uzasadniony przez naukowców.
Nie dziwią więc słowa Putina o tym, iż liczy, że geografowie poświęcą się "wzmocnionej miłości" do ojczyzny. - To powinno być dla nas najważniejszym zadaniem i wszyscy powinniśmy mu się poświęcić. Jestem pewien, że tego dokonamy - przekonywał.
Źródło: RT.com
