
Mało tematów wywołuje na prawicy takie emocje jak historia. I to właśnie o przeszłość pokłócili się publicyści z „Do Rzeczy” Pawła Lisickiego i „w Sieci” braci Karnowskich. Padają zarzuty o rewizjonizm historyczny, stosowanie metod propagandy w najgorszym stylu i porównania do szmat.
REKLAMA
Wraz ze spadającymi wynikami sprzedaży wojna między załogami „Do Rzeczy” i „w Sieci” przybiera na sile. Zaczęło się od lustracji prof. Witolda Kieżuna, bohatera drugiego z tytułów, której dokonali autorzy tego pierwszego. Spór zaostrzył się jeszcze po publikacji książki „Jakie piękne samobójstwo” Rafała Ziemkiewicza – opisuje serwis wirtualnemedia.pl, który w jednym tekście zebrał długą wymianę ciosów między stronami.
Teraz spór dawno oderwał się od źródła i przerodził się w ostrzał artyleryjski. Padają zarzuty o szantażowanie jednej strony przez drugą, relatywizowanie historii, łamanie publicznie składanych obietnic czy wreszcie manipulowanie „w stylu Adama Michnika”, co na prawicy jest jedną z najgorszych obelg.
W ostrym tonie do sprawy odniósł się Rafał Ziemkiewicz, który jest głównym obiektem ataków. O swoim niedawnym koledze z redakcji „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” napisał, że „nie musi przebierać się za szmatę”. I nie wygląda na to, żeby którakolwiek ze stron miała odpuścić.
Źródło: wirtualnemedia.pl
