Władimir Putin miał grozić Turkom.
Władimir Putin miał grozić Turkom. Fot. ID1974 / Shutterstock.com

Rosja zaostrza retorykę wobec kolejnego ważnego gracza na arenie międzynarodowej. Jak donoszą bliskowschodnie media, awanturą zakończyła się rozmowa prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Turecki polityk dzwonił, by dogadać się z Kremlem w sprawie rozwiązania kwestii syryjskiej, ale miał usłyszeć jedynie groźbę rosyjskiego ataku na swój kraj.

REKLAMA
Nim w Syrii wybuchła wojna domowa, tamtejszy reżim Baszara al-Asada miał w Rosji najpotężniejszego sojusznika. Nic więc dziwnego, że to właśnie z przywódcą Kremla turecki prezydent zamierzał porozumieć się w sprawie ewentualnej interwencji podległych mu wojsk na terytorium Syrii. Z relacji bliskowschodnich dziennikarzy, którzy powołują się też na doniesienia rosyjskich kolegów, odpowiedź Władimira Putina w tej sprawie zszokowała Recepa Tayyipa Erdogana.
Gdy oznajmił Putinowi, że działania islamskich terrorystów w Syrii przekroczyły próg wytrzymałości Turcji i stały się otwartym ludobójstwem, przywódca Rosji odparł, że ewentualne turecka interwencja spotka się z rosyjską odpowiedzią, która atak na Syrię "udaremni" i może "zakończyć się katastrofalnie".
Recep Tayyip Erdogan miał zapytać wówczas Władimira Putina, czy te słowa są bezpośrednią groźbą Rosji pod adresem Turcji. "Panie prezydencie, może Pan interpretować moje słowa wedle swojego uznania" - odparł podobno prezydent Rosji.
Źródło: AWDnews.com