
Rafał Trzaskowski twierdzi, że Francja, Niemcy i Polska działać będą od teraz razem, by osiągnąć energetyczną niezależność. - Unia Europejska musi wzmacniać swoją samowystarczalność, ale na to potrzeba czasu. Jesteśmy już jednak w zupełnie innym miejscu, niż jeszcze kilka lat temu - mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
REKLAMA
Jako przykład pozytywnego kierunku zmian w europejskiej energetyce polski minister wskazuje m.in. South Stream. – Dziś ten projekt nie ma już tylu zwolenników, co kiedyś, bo jeszcze bardziej uzależniłby Europę od dostaw rosyjskiego gazu – ocenia Trzaskowski w "Rz". W ocenie polskiego polityka UE jest w stanie uniezależnić się od surowca z Rosji w ciągu najbliższych 5 lat.
Minister optymistycznie patrzy też na konflikt na Ukrainie. – Mam nadzieję, że nikt nie zdecyduje się na podjęcie kampanii totalnej. W takim przypadku Zachód musiałaby ostro zareagować. Dlatego raczej grozi nam ciągła, pełzająca destabilizacja na Wschodzie – mówi zastanawiając się dalej czy Kremlem kieruje wyrachowanie i głębsza strategia. – Putin będzie miał poważny problem: jak utrzymać i zarządzać strefą buforową w warunkach pogłębiającego się kryzysu w samej Rosji – dodaje.
Trzaskowski zwraca uwagę także na inny region, który wymaga pilnej uwagi UE. – Pomoc powinna dotyczyć także Mołdawii i może przybrać formę szybszego wejścia w życie podpisanej z nią umowy stowarzyszeniowej – przewiduje sekretarz stanu.
Źródło: Rzeczpospolita
