
Będąc rzecznikiem partii, Adam Hofman pojawiał się przy Jarosławie Kaczyńskim tak często, że niektórzy uważali go wręcz za polityczne dziecko prezesa PiS. Sam Kaczyński zapewnił jednak, że takie wrażenie było błędne. – Jeżeli ktoś w ogóle był jego politycznym ojcem, to nie byłem ja – zapewnił Kaczyński.
REKLAMA
W rozmowie z „Super Expressem” prezes PiS podkreślił, że Hofman, którego po tzw. aferze madryckiej wyrzucono z partii, sam się zniszczył. Kaczyński zaznaczył, że nie wie, co Hofman będzie robił w przyszłości. Jedno jest pewne – PiS nie chce z nim więcej współpracować.
Były premier przypomniał czytelnikom, że PiS bardzo szybko zareagowało na doniesienia o nieprawidłowościach, jakich dopuścił się Hofman. – Gdyby takie standardy w życiu publicznym obowiązywały wszystkich, niektóre partie miałyby ogromne kłopoty. Polskie życie publiczne byłoby uczciwsze i to przekładałoby się na sukcesy w innych dziedzinach – powiedział Kaczyński.
Lider PiS wyjaśnił jednocześnie, dlaczego Hofman został wybrany na rzecznika PiS. – Ceniłem jednak sobie jego zdolność walki w sytuacjach sześciu na jednego. Potrafił sobie dać z tym radę, a takich ludzi jest bardzo niewielu. To był jego główny atut – zauważył Kaczyński.
źródło: „Super Express”
