
Mały okręt podwodny naruszył w październiku terytorium Szwecji – wynika z analizy zdjęcia podłużnego kształtu na dnie morskim, które wykonano u wybrzeży Szwecji. Jak mówi jednak naczelny dowódca tamtejszych sił zbrojnych Sverker Goeransson, dokonana analiza nie pozwala na określenie kraju, z którego pochodzi jednostka.
REKLAMA
W piątek wojsko ujawniło zdjęcie, z którego analizy wynika, że doszło do naruszenia terytorium Szwecji. Jej wyniki zaprezentowano na konferencji prasowej. Obecny na niej premier Stefan Loefven uznał, że „sytuacja jest całkowicie nie do zaakceptowania”. Przypomnijmy, że gdy wybuchła afera z naruszeniem wód terytorialnych, podejrzewano, iż to rosyjski statek wpłynął na szwedzkie wody.
Teraz szef szwedzkiego rządu zapowiedział przy tej okazji zwiększenie wydatków na obronność. Do ostatniego naruszenia terytorium Szwecji przez obcy okręt podwodny doszło w latach 80. – w 1981 roku w Karlskronie i 1983 roku w Sztokholmie. Były to radzieckie okręty podwodne.
Źródło: rp.pl
