
– Tylko kilka procent światowej populacji korzysta na regularnym spożywaniu alkoholu – ustalili szwedzcy naukowcy. – Reszcie z nas czerwone wino może porządnie szkodzić.
REKLAMA
Umiarkowane i regularne spożywanie czerwonego wina od dawna określano mianem korzystnego w zmniejszaniu ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Umiarkowane to znaczy - jeden kieliszek w przypadku pań i dwa kieliszki w przypadku panów. Do rewolucyjnych wniosków w tej sprawie doszli jednak naukowcy z Sahlgrenska Academy na Uniwersytecie w Göteborgu.
Zespół pod kierunkiem prof. Daga Thelle zaangażował do eksperymentu 618 pacjentów obu płci w wieku poniżej 75 lat. Po licznych badaniach dowiedziono, że czerwone wino ma pozytywny wpływ na zaledwie 15 proc. ogółu ludności. To dlatego, że – by wino wpływało korzystnie na nasze serce i cały układ krążenia – musimy być nosicielami odpowiedniego genotypu. – A ten jak się okazało posiada tylko niewielki odsetek społeczeństwa – mówi profesor Thelle.
Wnioski, do których doszli szwedzcy naukowcy opublikował magazyn "Alcohol".
Źródło: http://www.inquisitr.com/
