
- Uważam, że dobrze się stało, że prezydent Putin zobaczył bardzo dobitnie, w taki osobisty sposób odczuł to, co świat myśli o jego działaniach i rosyjskich działaniach na Ukrainie - stwierdził przewodniczący-elekt Rady Europejskiej Donald Tusk, który w niedzielę postanowił skomentować zakończony w Australii szczyt G20. Prezydent Rosji Władimir Putin uciekł ze szczytu już w niedzielny poranek po tym, gdy pozostali przywódcy na każdym kroku przypominali mu o konieczności zakończenia konfliktu z Ukrainą.
- Chyba nie można mieć wątpliwości, że ta atmosfera wokół konfliktu na Ukrainie jest coraz gorsza dla Rosji. Nie powiem, że jest coraz lepsza dla Ukrainy, bo Ukraina nie ma się z czego cieszyć, ale na pewno atmosfera i w Europie i na świecie wokół Rosji jest coraz gorsza i pogarsza się w dramatycznym tempie - podkreślał Donald Tusk.
Donald Tusk
przewodniczący-elekt Rady Europejskiej
Polityk przejmujący już za kilkanaście dni kierownictwo nad pracami Rady Europejskiej zapowiedział, iż agresja Rosji na Ukrainie będzie ważnym tematem pierwszego unijnego szczytu, który poprowadzi. - Nie mam wątpliwości, że jakiekolwiek scenariusze sobie ułożymy, tak czy inaczej sprawa ukraińska będzie jedną z kluczowych. Tym bardziej, że tak naprawdę mamy do czynienia - i musimy to sobie otwarcie powiedzieć - z kolejną falą inwazji. Mamy do czynienia z normalną wojną - ocenił były premier Polski.
Donald Tusk dał również do zrozumienia, że w najbliższym czasie Rosję czeka w świecie dyplomacji coraz trudniejsza przeprawa, bo europejscy przywódcy zmienili nastawienie do kwestii ukraińskiej.
