Jak wyglądała Marie Curie bez makijażu? Wejdź do świata "nauki dla kobiet" i padnij ze śmiechu

Kobiecy mózg nie jest w stanie pojąć nauki. Chyba że wytłumaczy się ją po kobiecemu!
Kobiecy mózg nie jest w stanie pojąć nauki. Chyba że wytłumaczy się ją po kobiecemu! Fot. Screen youtube
Nauka nie jest dla kobiet, to oczywiste. Po pierwsze, poważne książki są ciężkie i mają twarde okładki, żadna delikatna kobieca dłoń sobie z nimi nie poradzi. Dziewczyny nie zrobią kariery naukowej, jeśli jakaś dobra dusza nie przygotuje podręcznika, który na kobiecą modłę wyjaśni, jak zająć się poważnymi tematami. Tu z pomocą przychodzi Megan Amram, komiczka, która właśnie wydała książkę "Science... For Her!".


Jeśli spojrzy się na kolorowe magazyny dla kobiet, można odnieść wrażenie, że przedstawicielki płci pięknej nie są zbyt wymagającymi czytelniczkami. Gazety co prawda tłumaczą zawiłości świata, pomagają rozstrzygnąć filozoficzne dylematy np. czy buty muszą pasować do torebki lub, czy według najnowszych trendów eklektyczne połączenie kratki i pasków będzie wielkim modowym faux pas. Jednak takie na przykład tajniki chemii organicznej wciąż pozostają nieuchwytne dla "subtelnego damskiego mózgu".


Psychologia damskiej torebki
Megan Amram to 28-latka, która zużyła wiele energii, by przetrawić tę publicystyczną papkę. Absolwentka psychologii na Harvardzie po skończeniu studiów uznała, że jej życiową misją jest bycie śmieszną. Przeprowadziła się więc do Los Angeles i dała sobie pięć lat na zrobienie kariery w branży telewizyjnej. Wystarczył rok, by jeden z obserwujących twitterowe konto Amram zaproponował jej pisanie żartów dla konferansjerów na Oscarach w 2011 roku.


Następnie pojawiła się propozycja współpracy przy scenariuszu serialu komediowego "Parks and Recreation". To właśnie dzięki doświadczeniu związanym z tą serią, Megan do precyzji opanowała kreowanie wyrazistych komicznych charakterów.

Amram stworzyła więc własną postać Ayn Randers – dziennikarki z kobiecego magazynu, która prowadzi rubrykę porad. Ayn nienawidzi kobiet, komunistów, Żydów, nierobów i imigrantów, a każda jej odpowiedź na pytania czytelników jest tą nienawiścią przepełniona. Oto jedna z porad:
PYTANIE I ODPOWIEDŻ NA BLOGU AYN RANDERS

Droga Ayn,

Moja córeczka kończy roczek i nie jestem pewna, czy powinnam jej urządzić przyjęcie urodzinowe. Co mam zrobić? Będę wdzięczna za jakąś poradę.

Jeden to najbardziej samotna cyfra

Droga Jeden,

NIE NAGRADZAJ tej małej bezrobotnej Żydówki wyprawieniem imprezy urodzinowej. Twoja, jak ją nazywasz, "córeczka" jest najprawdopodobniej imigrantką (czytaj: NIEROBEM), której wkład do domowego budżetu jest zerowy.

Porady Megan zrobiły furorę, a młoda psycholożka postanowiła stworzyć kolejne alter ego, tym razem otumanionej narkotykami naukowczyni, która stara się wyjaśnić zawiłe procesy za pomocą poetyki znanej z magazynów dla kobiet.


Na której planecie najłatwiej zrzucić zbędne kilogramy?
Brat Megan jest doktorem, jej matka również skończyła medycynę. Dziewczyna zawsze znakomicie odnajdywała się w ścisłych przedmiotach, pasjonowała chemią i fizyką. Jednak pomysł na napisanie "Science For...Her!" wziął się w dużej mierze z irytacji.

Arman nie była w stanie słuchać wypowiedzi modelki Jenny McCarthy, która zaangażowała się w walkę ze szczepionkami. McCarthy głosiła wszem i wobec, że szczepionki powodują autyzm. Zirytowana Megan napisała we wstępie do książki.
Fragment książki "Science...For Her!" Megan Amram

Dziewczyny, przykład Jenny McCarthy pokazał, że wszyscy chcą słuchać gorącej blondynki, która wytłumaczy wam, co robić i jak myśleć. Po prostu utrzymujcie swoje ciało w formie a możecie tworzyć taką naukę, jaką tylko sobie zażyczycie.

I w takim właśnie stylu napisała całą książkę "Science For...Her!". Amram wzięła pod lupę to, jakimi tematami próbują zainteresować kobietę popularne magazyny. Generalnie zakres zagadnień nie powinien wychodzić poza bolączki dnia codziennego, zwłaszcza te związane z pielęgnacją własnego ciała. Żadnej abstrakcji, żadnych metafor, to jest nauka dla niej, ma być łatwo, szybko, przyjemnie i różowo. A jeszcze fajniej, gdyby za pomocą mikstur i naukowych sztuczek, każdej czytelniczce udało się znaleźć faceta. Bo przecież koniec końców o to każdej dziewczynie chodzi.
Co zatem proponuje Megan? Z książki dowiecie się drogie panie, jak zrobić zegar z ziemniaka. Specjalnie dla was Megan zgłębi tajniki grawitacji na poszczególnych planetach i podpowie, gdzie najlepiej gubić zbędne kilogramy. Jest też budująca galeria pokazująca, jak znane naukowczynie wyglądają z makijażem oraz bez niego. Furorę z pewnością zrobi porównanie noblistki Marie Curie z magazynem Marie Claire. Nawet nie wiecie, ile mają ze sobą wspólnego.
Jeśli mówimy o kobietach, to nie możemy też zapomnieć o kuchni. Megan zamieszcza przepisy na znakomite drinki np. Sex on the Bleach (Seks na wybielaczu), podpowiada też, jak zgłębić tajniki fizyki, dzięki umiejętnie zrobionemu manicure'owi. Jednym słowem orgazm intelektualny dla każdej prawdziwej, frywolnej, kobietki.
Chociaż swoją drogą trzeba przyznać, że książka jest pełna naukowych ciekawostek, a autorka musiała się napracować, by w satyryczną treść wpleść sporą dozę faktów z nauk ścisłych.

Śmiechem w seksizm
Oczywiście książka Amram to satyra. Przede wszystkim na to, w jaki sposób prezentowane są w dzisiejszej kulturze kobiety, ich potrzeby i zainteresowania. Megan po mistrzowsku posługuje się poetyką kobiecych magazynów i tymi słowami ubiera mizoginistyczne teorie.

Zagraniczni komicy coraz częściej w swoich skeczach biorą na warsztat poważne tematy. Prekursorkami feministycznego nurtu w kabarecie są oczywiście Amy Poehler i Tina Fey, które w mistrzowski sposób biją śmiechem w mizoginistyczne stereotypy. Megan nie ukrywa z resztą swojego podziwu dla Poehler.
Megan Amram

Jeśli jesteś szczęściarą i osiągnęłaś już taką pozycję, że ludzie chcą ciebie słuchać, to powinnaś mówić o tym, w co najbardziej wierzysz. Chyba że jesteś Jenny McCarthy. Wtedy powinnaś się zamknąć. Ale jeśli masz rację, jak Amy Poehler, mów o tym głośno.

Kobiety, które walczą z seksizmem, bardzo często są wyśmiewane, że szukają dziury w całym, dopatrują się ideologii tam, gdzie jej nie ma. Dlatego satyra jest znakomitą bronią.

Wszak nieporównanie trudniej jest wyśmiać mistrzynię śmiechu.