Aleksander Kwaśniewski był gościem programu "Tomasz Lis na żywo".
Aleksander Kwaśniewski był gościem programu "Tomasz Lis na żywo". Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych jednym z najczęściej zadawanych pytań jest to, o przyczyny coraz słabszych notowań polskiej lewicy. - SLD ma problem od długiego czasu. Szklany sufit nad tym ugrupowaniem jest na tym właśnie poziomie - komentował w poniedziałkowym programie "Tomasz Lis na żywo" Aleksander Kwaśniewski.

REKLAMA
Ostrożnie z prorokowaniem
W rozmowie z Tomaszem Lisem były prezydent przyznał, że wyśmienity humor po 60. urodzinach, które obchodził w minioną sobotę, już następnego dnia dość mocno popsuły mu wyniki wyborów, w których jego dawne ugrupowanie coraz bardziej zbliżyło się do progu wyborczego. - Trzeba szukać nowych twarzy - mówił Aleksander Kwaśniewski, pytany o receptę na poprawę tak słabych notowań lewicy.
O wiele chętniej gość "Tomasz Lis na żywo" komentował natomiast pierwszą od lat przegraną Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością. - Dla Platformy to nawet dobrze - stwierdził Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem, politycy rządzącego Polską już prawie dekadę ugrupowania po latach przekonali się wreszcie, że nie są niepokonani.
To Kaczyński ma najtrudniej
Były prezydent przekonywał jednak, iż "nie można prorokować" na temat tego, czy wynik wyborów samorządowych przełoży się na rozstrzygnięcie w zbliżających się wyborach parlamentarnych. W ocenie Kwaśniewskiego, wygrana PiS umocniła tylko ulubiony argument Platformy, którym jest straszenie tym, iż Jarosław Kaczyński wróci na fotel premiera. - To wciąż buduje pozycję i potęgę PO - przekonywał.
Rozmówca Tomasza Lisa podkreślał również, że w najtrudniejszym położeniu w wyborach parlamentarnych będzie jednak prezes PiS. - Dla Jarosława Kaczyńskiego to będą wybory absolutnie ostatnie. Jeśli chce być premierem, to tylko teraz - mówił.