
Wyborcze zwycięstwo PiS to największy sukces tej partii od dziewięciu lat? Zdaniem byłego spin doctora partii Kaczyńskiego Michała Kamińskiego nic bardziej mylnego. "Myślę, że Jarosław Kaczyński jednak przegrał z Ewą Kopacz wybory" – przekonywał polityk w "Kropce nad i" na antenie TVN 24.
REKLAMA
Kamiński komentując wyniki wyborów samorządowych zwrócił uwagę, że zwycięstwo PiS jest tylko i wyłącznie "matematyczne". "Ja nie powiem, że Platforma wygrała. Ale powiem, że Ewa Kopacz wygrała z Jarosławem Kaczyńskim" – zaznaczył.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że istotą partii politycznej jest to, że ona ma zdobywać władzę, to na dzisiaj wygląda to tak, iż Prawo i Sprawiedliwość zdobędzie władzę w jednym, może w dwóch sejmikach na 16. (…) To tak jakby Legia grała z Izolatorem Boguchwała. Pewnie też wrzuciłaby mu 14 do 2.
Jak dodał, po raz pierwszy od prawie dekady doczekał się przy okazji wyborów sytuacji, w której lider partii "matematycznie przegranej" gratulował temu ugrupowaniu, które "matematycznie wygrało". "10 lat się tego nie mogłem doczekać. Słyszałem, że są spiski, kubły, sztuczne mgły, najrozmaitsze historie" – stwierdził.
Obecny w studiu Jacek Kurski, który wrócił do PiS z Solidarnej Polski, był oburzony tezami swojego rozmówcy. Kiedy ten mówił o porażce Kaczyńskiego, wtrącił, że "trzeba zadzwonić po lekarza". "Prawo i Sprawiedliwość wygrało. To olbrzymi sukces zjednoczonej prawicy i klęska tego pomysłu, w którym widziałem palce Michała Kamińskiego, czyli udoskonalenia do perfekcji picu, PR-u, socjotechniki, które mają zastąpić realne rządzenie" – skomentował.
Źródło: TVN 24
