W poniedziałek wieczorem część członków krakowskich komisji wyborczych była tak zmęczona, że przerwała pracę
W poniedziałek wieczorem część członków krakowskich komisji wyborczych była tak zmęczona, że przerwała pracę Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

PKW poinformowała, że osoby zasiadające w obwodowych komisjach wyborczych nie dostaną dodatkowego wynagrodzenia za dłuższą pracę. Taki stan rzeczy nie podoba się wielu członkom komisji, którzy z powodu ogólnokrajowej awarii systemu informatycznego mają tyle pracy, że nierzadko muszą brać nieplanowany urlop.

REKLAMA
– To nie jest warte tych 300 zł diety. Jestem potwornie zmęczona, serce mi kołacze. Myślałam, że wszystko skończy się najpóźniej w poniedziałek po południu. A tu we wtorek znów nas wezwali do komisji – powiedziała portalowi Gazeta.pl członkini jednej z krakowskich komisji wyborczych, która pracuje jako przedszkolanka.
Oburzenia nie kryją również politycy, którzy wciąż nie znają oficjalnych wyników do sejmików województw. Wojciech Kozak (PSL), obecny wicemarszałek województwa małopolskiego, zaznaczył, że nie spotkał się jeszcze z takim bałaganem.
Robert Jurga, przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Krakowie, przyznał natomiast, że nie wie, czy po zakończeniu głosowania wadliwy system informatyczny zliczał wpisane do niego dane bezbłędnie. Z tego względu członkowie komisji dane z protokołów musieli „podliczać powtórnie, własnymi siłami”. W poniedziałek wieczorem niektórzy członkowie krakowskich komisji byli tak zmęczeni, że przerwali pracę, by wrócić do niej we wtorek rano.
Do „buntów” dochodziło też w innych częściach Polski. We wtorek członkowie Powiatowej Komisji Wyborczej w Nidzicy przerwali ręczne zliczanie głosów, do którego zmusiła ich utrzymująca się awaria systemu informatycznego. Komisja wróciła później do pracy, ale jej członkowie nie kryli swojego niezadowolenia.
– Ludzie stwierdzali, że nie będą tutaj siedzieć, bo praca zawodowa jest ważniejsza. Przecież z tego tytułu się utrzymują, mają dochody. A teraz siedzieć za jakąś dietę? To chyba troszeczkę jest nie tak – powiedział Andrzej Świdwiński, przewodniczący Powiatowej Komisji Wyborczej w Nidzicy.

Źródło: Gazeta.pl