
W 2011 roku Paweł Kukiz oznajmił swojej rodzinie, że idzie na wojnę z systemem. Minęły trzy lata, wojna trwa, a Kukiz właśnie wygrał bitwę – z listy Bezpartyjnych Samorządowców został radnym sejmiku Dolnego Śląska zdobywając ponad 14 tysięcy głosów. Jak mówi w rozmowie z naTemat, ten sukces go cieszy, bo oznacza, że jest wiele osób, które chcą zmiany systemu. – Zarzucano mi, że rzucam muzykę, żeby iść do żłoba. To nieprawda – idę do szamba – mówi o swoim wejściu do polityki Kukiz.
Wydaje mi się, że nowa płyta Pawła Kukiza nie jest grana w mediach z powodów bardziej bardziej muzycznych aniżeli ideologicznych. Ostry i zaangażowany przekaz singlowego utworu "Samokrytyka (dla Michnika)" zwyczajnie nie mieści się w ramach piosenki radiowej, promującej raczej tematykę "bezpieczną" z punktu widzenia nadawcy. W dobie internetu, taki "bojkot" jest jednak niczym innym jak świetną reklamą utworu i płyty, i myślę, że Pan Paweł Kukiz dobrze o tym wie. Któż nie chciałby posłuchać "tej zakazanej" pieśni? Paradoksalnie, korzystają na tym wyniki sprzedaży płyty czy liczba odsłuchów na YouTube czy serwisach streamingowych. Zakazany owoc smakuje najlepiej, a chętnych by go skosztować jest z pewnością wielu.
Przełom nastąpił w 2011 roku. Przedtem, jak opowiada, poprztykał się z Platformą Obywatelską, z którą sympatyzował ze względu na zapowiadane dążenia do zmiany ordynacji wyborczej i wprowadzanie jednomandatowych okręgów wyborczych, na rzecz których Kukiz aktywnie działa, między innymi wspierając akcję zmieleni.pl.
Czekałem, ale w 2010 roku już wiedziałem, że to była z ich strony ściema. W 2011 roku Graś powiedział mi, że oni się jednak z tych JOWów rozmyślili. Obwieściłem więc rodzinie, że tata idzie na wojnę z systemem, muszą się więc spodziewać ataków na mnie i tego, że jak czasem pójdą do bankomatu z plastikowym pieniądzem, to z niego może nie wyjść papierowy.
Bezpartyjni nie byli pierwsi. Pawła Kukiza nikomu przedstawiać nie trzeba, więc propozycje startów pojawiały się już wcześniej. Potencjał dostrzegł jednak dopiero w Bezpartyjnych, dlatego, jak mówi, postanowił "pociągnąć" ich swoim nazwiskiem. Historia pokazuje jednak, o czym boleśnie przekonali się choćby Krzysztof Cugowski czy raper Mezo, że dla muzyka zaangażowanie w politykę to ruch ryzykowny.
Rozpoznawalność Pawła Kukiza jako artysty z pewnością pomaga jego karierze politycznej. Bardzo często takie zaangażowanie nie działa jednak w drugą stronę. Historia pokazuje, że po romansie z polityką, "akcje" na scenie muzycznej lecą ostro w dół. Polityczne zaangażowanie Pawła Kukiza może odrzucić od jego twórczości część słuchaczy nie podzielających jego poglądów czy też zwyczajnie brzydzących się polityką w krajowym wydaniu, lecz z drugiej strony może przyciągnąć nowych, niezadowolonych z obrotu spraw w naszym państwie.
Radny ma za zadanie dbać przede wszystkim o region, w którym został wybrany, ja zamierzam zająć się przede wszystkim sprawami bezpieczeństwa, sprawami kresowymi, kwestią niepełnosprawnych, bo mam tu osobiste doświadczenia oraz młodzieżą, bo to na daje nadzieję na zmiany. Największym hamulcowym zmian jest moje pokolenie. Chcę być trybunem ludowym w sejmiku, więc ci, którzy nastawiają się na branie w łapę, będą mieli problemy.
