Ewa Kopacz skrytykowała "poplątaną koalicję" SLD-PiS
Ewa Kopacz skrytykowała "poplątaną koalicję" SLD-PiS Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Komentując sprawę zajęcia siedziby PKW, Ewa Kopacz nie kryła oburzenia. Według niej mieliśmy do czynienia ze skandalem, który mógł być wywołany przez nieodpowiedzialność pewnych polityków. Premier szczególnie krytycznie wypowiedziała się o PiS, podkreślając, że partia Jarosława Kaczyńskiego chce zdestabilizować państwo, by rozładować swoje frustracje i odnieść polityczny sukces.

REKLAMA
Szefowa rządu oświadczyła na antenie Radia ZET, że "nie dopuszcza możliwości powtórzenia wyborów". – Nikt nie broni PKW. PKW nie stanęła na wysokości zadania, jeśli chodzi o liczenie głosów. Ale niewydolności w liczeniu głosów nie można mylić z fałszowaniem wyborów – zaznaczyła Kopacz, dodając, że to sądy okręgowe, a nie politycy, oceniają uczciwość głosowania.
Rozmawiając z Moniką Olejnik, premier sporo czasu poświęciła na krytykowanie "poplątanej koalicji", jaką zawarli liderzy PiS i SLD. Kopacz dodała, że należy się teraz zastanowić, czy wydarzenia, jakie miały miejsce w siedzibie PKW, zostały spowodowane przez nieodpowiedzialne słowa polityków, którzy mówili o fałszowaniu wyborów czy konieczności ich powtórzenia.
Olejnik zauważyła, że PiS odcięło się od tego, co działo się w czwartek w siedzibie PKW. Premier zauważyła jednak, że samo odcięcie się nie wystarczy, tym bardziej, że politycy PiS wygłaszali wcześniej co najmniej kontrowersyjne oceny. – Politycy nie zdali egzaminu. Część polityków chce wrócić do czasu, kiedy to partie mówiły, kto wygrał – dodała szefowa rządu.
Odnosząc się do zachowania PiS, Kopacz oceniła, że politycy partii Jarosława Kaczyńskiego są sfrustrowani, ponieważ – choć najprawdopodobniej "wygrali arytmetycznie" – nie są w stanie zawiązać żadnej koalicji i dojść tym samym do władzy.
Komentując doniesienia o wyjątkowo dużej liczbie nieważnych głosów, premier zaznaczyła, że jesli oficjalne statystyki je potwierdzą, to trzeba będzie " przeprowadzić analizę i sprawdzić, co się stało".
Premier zapewniła jednocześnie, że polska demokracja jest dobrze ugruntowana i żadna – nawe najbardziej poplątana koalicja – nie jest w stanie jej podważyć. – Przyszłam tu, aby uspokoić Polaków. Demokracja funkcjonuje i nic nie jest jej w stanie zagrozić – oznajmiła Kopacz.
źródło: Radio ZET