Nazywam się czerwień
Nazywam się czerwień Fot. Teatr Dramatyczny

Legenda amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego, milioner, niekwestionowany autorytet w dziedzinie sztuki, wreszcie jeden z najdroższych malarzy świata, słowem Mark Rothko. Wczoraj w Teatrze Dramatycznym odbyła się premiera sztuki „Red”, czyli portretu ostatniego etapu życia artysty w przeddzień popełnienia przez malarza samobójstwa.

REKLAMA
„Red” to nagrodzona prestiżową Tony Award za najlepszy tekst dramatyczny sztuka Johna Logana. Autor scenariuszy m.in. do hollywoodzkich hitów: „Aviator”, „Skyfall” czy „Gladiator” tym razem przygląda się relacji amerykańskiego malarza Marka Rothki (1903-1970) z jego nowym asystentem Kenem. W ich spotkaniach przewijają się sympatia, gniew, lęk i zaskoczenie. Kolejne rozmowy o sztuce stają się pojedynkiem dwóch pokoleń artystów.
– W „Red” zderzają się dwa pokolenia: naznaczony przez wojnę i cierpiący na depresję postholocaustową Rothko oraz Ken, który jest przedstawicielem nowego pokolenia - pop-artu, czyli pokolenia, manifestującego swoją miłość do konsumpcjonizmu z Andym Warholem na czele. Ich konflikt jest siłą napędową spektaklu. Dzięki starciu tych postaw odkrywamy, czym jest sztuka, i czym jest życie dla każdego z nich. Psychodramą? Ucieczką? Dialogiem z drugim człowiekiem? Dojściem do granic cierpienia? Czy szukaniem miłości i zrozumienia? – tłumaczy Agnieszka Lipiec-Wróblewska reżyserka spektaklu.
logo
„Red” w przekładzie Rubi Birden i reżyserii Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej fot. Teatr Dramatyczny
Mark Rothko (właśc. Marcus Rothkowitz) zaczynał od malarstwa figuratywnego. Następnie skupił się na tworzeniu obrazów surrealistycznych, zrezygnował z przedstawień na rzecz abstrakcji na początku lat 40. Od okresu „wieloform” przeszedł do malarstwa płaszczyzn barwnych. Najbardziej cenione dzieła Rothki powstały w latach 50. i 60. W maju 2012 r. dom aukcyjny Christie’s sprzedał jego obraz pochodzący z 1961 roku „Pomarańczowe, czerwone, żółte” za 86,9 mln dolarów, to jedno z najdroższych dzieł sztuki współczesnej. W 1970 roku artysta popełnił samobójstwo.
W roli Rotkho zobaczyć możemy w Dramatycznym Janusz R. Nowickiego – To postać równie wybitna, ocierająca się o geniusz, co skomplikowana zarówno dla otoczenia jak i dla samego siebie. Rothko żył z dojmującą świadomością, że epoka, w której funkcjonował i tworzył odchodzi. Z bolesnym bagażem drugiej wojny światowej, ze świadomością zmian percepcji sztuki Rothko stał się ofiarą czasu w swoim rozumieniu. Jednak walczył do końca, szarpał się z rzeczywistością. W „Red” autorowi udało się ująć to, jak głęboko malarz przeżywał, że oto wchodzi w konsumpcjonizm i nie ma od tego ucieczki – mówi aktor.
logo
W roli Rotkho Janusz R. Nowicki
Akcja sztuki rozgrywa się w latach 50., widzimy Rothko w jego pracowni (scenografia Agnieszki Zawadowskiej) pełnej pędzli, puszek farb, niedokończonych obrazów, kubków po kawie. Jest pogrążony w depresji, dużo pije, nie radzi sobie z nowymi niezrozumiałymi dla niego kierunkami w sztuce. Spotkania z Kenem są dla niego wstrząsem, zmieniają mu spojrzenie na świat – „Red” opowiada o sytuacji, w której Rothko odkrywa, że sztuka, nawet modernistyczna- szukająca nowych środków wyrazu, jest produktem. Dla artystów takich jak Rothko to oznacza brak wyboru, czyni ich postaciami tragicznymi. Ten tekst jest więc głosem w dyskusji na ten temat – dodaje reżyserka, która do roli Kena wybrała debiutującego w teatrze Juliana Świeżewskiego (zdobywca Grand Prix „za wybitną osobowość sceniczną” na tegorocznym 32. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi).
– To duża i ciekawa rola. Wymaga ode mnie nie tylko mocnego podparcia psychologicznego, ale też dużej wiedzy na temat Rothki, czasów w których tworzył. – opowiada Świeżewski i dodaje – Dla mnie to przede wszystkim rzecz o inicjacji artystycznej, ale też opowieść o tym, że zawsze na swojej drodze spotykamy kogoś, kto nas kształtuje, znacząco wpływa na nasze wybory. I te spotkania determinują życie.
Premiera „Red” w przekładzie Rubi Birden i reżyserii Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej odbyła się wczoraj na Scenie im. H. Mikołajskiej w Teatrze Dramatycznym. Kolejne spektakle: 22 i 23 listopada oraz 13 i 14 grudnia 2014.