
To hasło trwającego właśnie pod adresem www.liczasieludzie.pl konkursu ING Banku Śląskiego. Zamysł jest prosty: „powiedz nam, jaki jest Twój cel, a my go dla Ciebie zwizualizujemy, inspirując Cię tym samym do działania”. Plany życiowe Polaków są rysowane kreską najlepszych polskich rysowników.
REKLAMA
Uczestnicy konkursu mają za zadanie odpowiedzieć na pytanie „Co chcesz jeszcze w życiu zrobić?”. Nagrodą dla autorów najciekawszych celów zgłoszonych w konkursie jest ilustracja przedstawiająca opisane marzenie.
Za ilustrowanie celów Polaków zabrali się młodzi, uznani polscy rysownicy m. in.: Paweł Jońca, Katarzyna Bogucka, Bartosz Kosowski, Ada Bucholc, Adam Lapko, Krzysztof Nowak, Martyna Adamska, Nikodem Cabała, Gosia Pietrała, Sebastian Wańkowicz, czy Antoni Serkowski.
Ilustracja oswaja nas z celem
Okazuje się, że rysowanie cudzych dążeń może inspirować obydwie strony „transakcji”.
Z ilustrowaniem marzeń spotykam się nie pierwszy raz. Myślę, że taka wizualizacja jest dobrym pierwszym krokiem do ich realizacji. Sama nazwa 'marzenie' wydaje się czymś nierealnym i niemożliwym do osiągnięcia. Ilustracja oswaja nas z celem i nie pozwala odłożyć go w kąt. Ostatnie projekty autorskie jakie robiłam między zleceniami, zatytułowane "Relaks" i "Wypoczynek" uświadomiły mi, że podświadomie i sobie zilustrowałam marzenie. Może teraz się szybciej spełni – mówi Katarzyna Bogucka.
- Wydaje mi się, że Polacy chcą od życia coraz więcej, mają bardzo ambitne marzenia, niejednokrotnie takie, które mnie zaskakują kreatywnością. Bardzo mnie cieszy, że nie sięgają już tylko po przyziemne rzeczy, mają fantazje żądać dla siebie czegoś extra, czegoś super, czegoś o czym jeszcze nikt wcześniej przed nimi nie śnił. Może nawet czasem to o czym marzą w ogóle im się nie przyda i może się wydawać głupie dla kogoś innego, ale mają odwagę o tym zamarzyć. I wierzą, że kiedyś się to spełni – dodaje Sebastian Wańkowicz.
Uruchom wyobraźnię
Tworzenie ilustracji na podstawie 100 znaków - tyle mają do dyspozycji uczestnicy konkursu, kiedy opisują swoje cele - jest też artystycznym wyzwaniem.
Dla mnie ten konkurs jest swojego rodzaju grą pomiędzy piszącym o swoich marzeniach, a ilustrującym je. Ja Ci rzucę coś z mojej głowy, ciekawe co z tym zrobisz? Puentą zabawy jest gotowy rysunek i reakcja "marzyciela" np. taka: Aaa, tak to sobie rysownik wyobraził! To ciekawe, ale w ogóle nie o to mi chodziło! Konkurs odwołuje się nie tylko do często głęboko skrywanych marzeń i doświadczeń obydwu stron, ale również uruchamia jedno z najpotężniejszych narzędzi jakimi dysponuje człowiek - wyobraźnię. To jest dla mnie, jako rysownika, jak i dla zainteresowanego całą akcją, najpiękniejsze w tej historii – mówi Antoni Serkowski.
Coraz bliżej do celu
Dla niektórych już sam udział w akcji jest realizacją postawionego sobie celu.
Nie wierzę, że istnieje człowiek, który o niczym nie marzy. Każdy do czegoś w życiu dąży i z dnia na dzień przybliża się do realizacji swojego celu. Poznawanie najskrytszych marzeń Polaków to niewątpliwie wspaniałe doświadczenie, warto spojrzeć na świat oczami innego człowieka i dowiedzieć się co siedzi mu w głowie. Moja interpretacja tych myśli i wizualizowanie ich w formie ilustracji to świetna zabawa. Jedną z pozycji na mojej liście marzeń, zaraz po lataniu i wydłużeniu doby, było uczestnictwo w takiej kampanii – zdradza Adam Lapko.
Co chcesz jeszcze w życiu zrobić?
Odzew internautów przerósł najśmielsze oczekiwania organizatora konkursu. Uczestnicy chętnie podzielili się swoimi zamierzeniami, nadsyłając w ciągu trzech tygodni ponad 7 tysięcy zgłoszeń konkursowych. Z ich analizy wyłania się optymistyczny obraz Polaków, którzy nie boją się odważnie patrzeć w przyszłość i precyzować swoje cele.
Szczególnie rozbudowaną kategorią dążeń są te związane z tematyką podróżniczą. Polacy odważnie planują wyjazdy do najbardziej egzotycznych zakątków świata, w poszukiwaniu wrażeń i wiedzy („Zgubić się w obcym państwie. Czasami od tego zaczyna się najlepsza część podróży”; „Zobaczyć pracę nowojorskiej giełdy na Wall Street”; „Pokonać z małżonką trasę z Polski przez Wielką Brytanię do słonecznej Italii na tandemie”). Nie straszne nam kosmiczne podboje („Zrobić zdjęcie Muru Chińskiego z kosmosu”; „Chciałbym w skafandrze dryfować między planetami. Ta cisza, ten widok!”), chcemy też doświadczać nowego i niespodziewanego („Pojechać do RPA, stanąć w miejscu, gdzie łączą się ze sobą oceany”).
Kiedy przychodzi do kategorii takich jak rodzina i emocje, stawiamy przede wszystkim na sprawianie radości bliskim i budowanie silnych więzi („Być bohaterem dla swoich synów”; „Nauczyć wnuka rysować dinozaury i inne stwory-potwory”). Nasze plany często skupiają się wokół tematu domu, dającego poczucie bezpieczeństwa i jednoczącego rodzinę („Zbudować letni domek na drzewie”).
Swoje pasje planujemy z rozmachem. Chcemy realizować nasze pasje („Stanąć na scenie teatru muzycznego, zagrać główną rolę w musicalu”; „Zrobić to jedyne, najlepsze zdjęcie”), nie boimy się szalonych wyzwań („Przeskoczyć Wielki Kanion”; „Przebiec ultra maraton”).
W pracy pociągają nas nie tylko finanse, ale przede wszystkim przełomowe osiągnięcia, dające poczucie spełnienia i samorealizacji („Zbudować pierwszego doskonałego androida i jako pierwszy uścisnąć mu dłoń”; „Wynaleźć niezwykły projekt i pracować nad nim”). Praca ma być wyrazem naszych pasji („Zostać największym hodowcą kameleonów jemeńskich w kraju. I żyć z tego”; „Żeby szycie na maszynie i rysowanie dla dzieci stało się moją pracą”).
Wiele spośród naszych celów jest determinowanych chęcią oddania przysługi innym („Stworzyć bibliotekę z niekończącymi się regałami książek. Dostępną dla każdego”; „Otworzyć pracownię ceramiczną, prowadzić zajęcia dla dzieci i dorosłych”) oraz chęcią stawania się lepszym („Wykorzystać każdą z 1440 darmowych minut, które codziennie dostaję od życia”; „Wygrać ostatecznie nierówny pojedynek ze Słomianym Zapałem”).
Dlaczego warto wyznaczać sobie cele?
Jak przekonuje Jacek Walkiewicz, trener rozwoju umiejętności osobistych i zawodowych, cele to drogowskazy, pokazujące kierunek. Pozwalają zastanowić się nad sposobami ich osiągnięcia: jak się do nich zabrać, gdzie szukać informacji, skąd wziąć środki finansowe, czy jak wygospodarować czas potrzebny na ich realizację.
Niektórzy potrzebują zwizualizować swoje cele, bo wizualizacja je urzeczywistnia. Daje poczucie, że nasz cel jest bardziej realny, a tym samym możliwy do osiągnięcia. Wizualizacja ma jeszcze jedną ważną zaletę - motywuje do działania.
A Ty co chciałbyś jeszcze zrobić?
Konkurs spotkał się z bardzo dużym odzewem internautów. Jeszcze do 28 listopada, na stronie www.liczasieludzie.pl można dzielić się swoimi celami. Najciekawsze doczekają się zilustrowania, stając się tym samym niemalże namacalne i jeszcze bardziej motywując autorów do ich realizacji.