Bronisław Komorowski ostrzega przed powtórką z zamachu na Gabriela Narutowicza.
Bronisław Komorowski ostrzega przed powtórką z zamachu na Gabriela Narutowicza. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Tylko czekać aż nad Wisłą zaczną się mordy polityczne? To zasugerował w piątkowym wywiadzie prezydent Bronisław Komorowski, według którego atmosfera wokół wyników tegorocznych wyborów samorządowych przypomina tą, która towarzyszyła wyborowi prezydenta Narutowicza z roku 1922.

REKLAMA
Wówczas sprzeciw prawicy wobec wyboru, którego dokonała parlamentarna większość doprowadził do takiego podgrzania emocji politycznych, że szalony endek Eligiusz Niewiadomski zamordował prezydenta Gabriela Narutowicza po zaledwie pięciu dniach sprawowania przez niego funkcji głowy państwa.
- Tam też zaczęło się od tego, że normalne cywilizowane partie opozycyjne zakwestionowały demokratyczny wynik wyborów i uruchomiły ulicę, żywioły, nad którymi same nie były już w stanie zapanować. I czym się skończyło? Śmiercią Gabriela Narutowicza - ostrzegał w więc piątek Bronisław Komorowski.
- I potem ci sami liderzy partii, którzy najpierw uruchamiali protesty społeczne, demonstracje, wypuścili tego dżina z butelki, powiedzieli: my z tym nie mamy nic wspólnego, to nie my. Tylko, że było już za późno - dodał prezydent w wywiadzie udzielonym TVP.
Źródło: TVP.info