
Wielu uważa, że wyniki tegorocznych wyborów wypaczyła zbyt skomplikowana forma kart do głosowania, z którymi Polacy nie potrafili sobie właściwie poradzić. To wskazuje się jako powód bardzo wysokiego odsetka głosów uznanych za nieważne ze względu na postawienie "krzyżyka" przy nazwisku więcej niż jednego kandydata. Tezę tę właśnie uzupełnia były wicepremier i minister edukacji Roman Giertych, zdaniem którego najwięcej straciło z tego powodu PiS.
"W wyborach tych jest szczególnie dużo nieważnych głosów, gdyż głosowanie na wójta, burmistrza, prezydenta, potem na radnego do gminy, potem powiatu, a następnie do sejmiku wojewódzkiego jest głosowaniem trudnym. Czytaj więcej
