Roman Giertych przekonuje, iż PiS mogło stracić w wyborach ze względu na to, iż elektorat tej partii jest najsłabiej wykształcony.
Roman Giertych przekonuje, iż PiS mogło stracić w wyborach ze względu na to, iż elektorat tej partii jest najsłabiej wykształcony. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

Wielu uważa, że wyniki tegorocznych wyborów wypaczyła zbyt skomplikowana forma kart do głosowania, z którymi Polacy nie potrafili sobie właściwie poradzić. To wskazuje się jako powód bardzo wysokiego odsetka głosów uznanych za nieważne ze względu na postawienie "krzyżyka" przy nazwisku więcej niż jednego kandydata. Tezę tę właśnie uzupełnia były wicepremier i minister edukacji Roman Giertych, zdaniem którego najwięcej straciło z tego powodu PiS.

REKLAMA
Roman Giertych
były wicepremier i minister edukacji

"W wyborach tych jest szczególnie dużo nieważnych głosów, gdyż głosowanie na wójta, burmistrza, prezydenta, potem na radnego do gminy, potem powiatu, a następnie do sejmiku wojewódzkiego jest głosowaniem trudnym. Czytaj więcej

W ocenie Romana Giertycha, z tak skomplikowanym głosowaniem "wiele osób ze słabym wykształceniem sobie zupełnie nie radzi". Były wicepremier wskazuje, że nieświadome swojego błędu osoby mogły po wyjściu z lokali wyborczych z pełnym przekonaniem odpowiadać ankieterom przygotowującym sondaż exit poll, na kogo głosowały, co wypaczyło wyniki badania.
Zdaniem Romana Giertycha, grupa popełniająca tego typu błąd mogła być złożona szczególnie z wyborców Prawa i Sprawiedliwości. "Prawdopodobnie więc wśród osób deklarujących po wyjściu z głosowania, że oddały głos na PiS jest znacznie więcej tych, którzy oddali głos nieważny, gdyż w elektoracie PiS jest znacznie więcej osób ze słabym wykształceniem niż w elektoracie PO" - komentuje.