PSL-owi apetyt rośnie w miarę jedzenia.
PSL-owi apetyt rośnie w miarę jedzenia. Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Mimo, że Polskie Stronnictwo Ludowe może pochwalić się w tych wyborach bardzo dobrym 23% wynikiem, to zamierza wynegocjować od PO jeszcze dodatkowe stanowiska. Partii najbardziej zależy na stanowiskach wojewodów.

REKLAMA
Stanisław Żelichowski uznał, że żądania PSL-u są jak najbardziej zasadne. Zawarli oni bowiem przed wyborami układ z PO. Ustalili, że liczba wojewodów zależy od wyniku wyborczego. A według tego uzyskanego przez PSL przed tygodniem, ludowcy powinni dysponować trzema takimi stanowiskami (na razie mają dwa).
W Polskim Stronnictwie Ludowym są przekonani, że dodatkowe stanowiska po prostu im się należą, ponieważ na swój sukces wyborczy pracowali znacznie dłużej niż przedstawiciele innych partii. Żelichowski zwrócił uwagę na "tytaniczną pracę" swoich ludzi, którzy już od kilku miesięcy odwiedzali dożynki i inne imprezy ludowe, na których ściskali ręce swoim wyborcom. Dodał, że Platforma nie była tak dobrze zorganizowana.
PSL zwyciężyło w sejmiku województw: świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Nie wiadomo tymczasem, w którym województwie ludowcy będą chcieli wytargować od PO nowe stanowisko.
Źródło: rmf24.pl