
Kontrowersyjny projekt ustawy, która określa Izrael "państwem żydowskim", przyjął w niedzielę izraelski rząd. Posiedzeniu towarzyszyła burzliwa dyskusja.
REKLAMA
– W Państwie Izrael istnieje indywidualna równość dla wszystkich obywateli, ale prawo narodowe (jest zarezerwowane) tylko dla ludu żydowskiego – mówił premier Benjamin Netanjahu podczas otwarcia posiedzenia rządu.
Przeciwko jego słowom protestowała m.in. minister sportu Limor Liwnat (Likud) oraz politycy partii centrowej Jest Przyszłość z szefem resortu finansów Jairem Lapidem, który określił ustawę mianem "fatalnego aktu prawnego".
Projekt ustawy został ostatecznie przyjęty stosunkiem głosów 15 do 7. Zadecydowały o tym głosy członków partii nacjonalistycznych: Nasz Dom Izrael, Żydowski Dom i Likud.
Opozycja oskarża urzędującego premiera o chęć podziału mieszkańców Izraela na uprzywilejowaną ludność żydowską i obywateli drugiej kategorii – Arabów. Komentatorzy życia politycznego w Izraelu obawiają się, że kontrowersyjna ustawa pogłębi istniejące od lat podziały na Bliskim Wschodzie.
Źródło: wp.pl
