
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Bronisław Komorowski nie krył, że postawa PiS, które kwestionując wyniki pierwszej tury wyborów, zachęca do wzięcia udziału w drugiej, jest dla niego niezrozumiała. Do słów prezydenta odniósł się szybko Jarosław Kaczyński, nazywając je „propagandą”. – Nie dajcie się nabrać! – zaapelował do wyborców prezes PiS.
REKLAMA
Kaczyński pojechał w poniedziałek do Gniezna, by wesprzeć tam Krzysztofa Ostrowskiego (PiS), który w drugiej turze wyborów powalczy o fotel prezydenta z Tomaszem Budaszem (PO).
W trakcie swojego wystąpienia Kaczyński znalazł chwilę, by odnieść się bezpośrednio do wcześniejszej konferencji prezydenta Komorowskiego. Ten dziwił się temu, że istnieją partie, które jednocześnie kwestionują wyniki pierwszej tury głosowania i zachęcają do wzięcia udziału w turze drugiej.
– To propaganda pewnej partii, która rządzi od siedmiu lat. Chcą, żeby nasi zwolennicy nie poszli do wyborów. (…). My wiemy, co myśleć o tych wynikach. Ale idźcie do wyborów i poprzyjcie dobrych kandydatów – zachęcał prezes PiS.
Kilka dni temu Kaczyński wyjaśniał, że udział w drugiej turze będzie formą obrony polskiej demokracji, której grozi „przesunięcie na wschód”. – Gdybyśmy zaakceptowali niewiarygodne wyniki wyborów, to zmienilibyśmy polski ustrój. Polska zostałaby przesunięta na wschód. Nie zgadzamy się na to – mówił wówczas Kaczyński.
Później Kaczyński poinformował, że 13 grudnia, w rocznice wprowadzenia stanu wojennego, w Warszawie odbędzie się manifestacja. – Chcemy, by 13 grudnia był dniem protestu wobec tego, co się stało. Przeciwko temu wielkiemu nadużyciu – oświadczył Kaczyński.
Polecając mieszkańcom Gniezna kandydaturę Ostrowskiego, lider PiS przypomniał, że władza powinna kierować się zasadą solidarności oraz słuchać obywateli i im służyć. – Władza musi być dla ludzi, dla zwykłych ludzi – podkreślił Kaczyński.
