
Macie dosyć wszechobecnych reklam, które szpecą nasze miasta? Czas więc skłonić polskich samorządowców do tego, by poszli w ślady włodarzy francuskiego Grenoble. W tym mieście właśnie uznano, że billboardy i inne wielkoformatowe reklamy niszczą panoramę miasta i należy ich... całkowicie zakazać. W miejscach największych nośników wkrótce staną drzewa.
REKLAMA
Przede wszystkim jest to odpowiedź merostwa Grenoble na liczne apele mieszkańców skarżących się na to, iż ich mała ojczyzna jest oszpecona. Poza tym, francuscy samorządowcy uznali jednak, że plakaty na ulicach to archaiczna forma reklamy, która nie przynosi żadnego pożytku w czasach, gdy co chwila te same reklamy powtarzane są w telewizji, a za najskuteczniejszą uchodzi promocja w sieci.
Warto podkreślić, że w Grenoble już dzisiaj infrastruktura reklamowa składa się z zaledwie nieco ponad trzystu nośników ulicznych. To o wiele mniej niż w przeciętnych nadwiślańskich miastach, gdzie magistraty pozwalają często, by agencje reklamowe, a nawet domorośli spece od promocji zawładnęli nawet najbardziej prestiżowymi ulicami.
Żródło: France24.com
