Oskarżony o pedofilię abp Wesołowski spaceruje po Watykanie. Oficjalnie jest w areszcie domowym

Abp Józef Wesołowski został usunięty ze stanu duchownego, czeka na rozpoczęcie procesu przed trybunałem watykańskim
Abp Józef Wesołowski został usunięty ze stanu duchownego, czeka na rozpoczęcie procesu przed trybunałem watykańskim Fot. YouTube.com/ServiciosDePrensa
Były nuncjusz apostolski na Dominikanie czeka na proces przed watykańskim trybunałem - w areszcie domowym jest od września. O tym, że może opuszczać swoje miejsce pobytu, poinformowała włoska agencja Ansa. W sobotę widziany był na spacerze.


Wesołowski został aresztowany 23 września. Ze względu na zły stan zdrowia nie został osadzony w areszcie, ale powinien przebywać w watykańskim Kolegium Penitencjarzy. Watykan na razie nie złożył wyjaśnień w tej sprawie. Arcybiskupowi grozi 7 lat więzienia.

Na terytorium Watykanu spotkało go kilka osób, nie kryjąc zaskoczenia – donosi agencja Ansa. Nie jest jasne, czy to oznacza, że duchowny odzyskał wolność, czy też może zapadła jakaś nowa decyzja w jego sprawie. Nie było oficjalnego komunikatu na ten temat, a przez ostatnie kilka tygodni trudno było dotrzeć do informacji na temat losu arcybiskupa. Nieoficjalne doniesienia mówią tylko, że jest zdeterminowany, by odbierać wszelkie zarzuty.

W sprawie abp. Wesołowskiego pojawiały się ostatnio nowe informacje. Tygodnik "Newsweek" dotarł do ofiar biskupa, pisaliśmy o tym jakiś czas temu w naTemat:

Na prośbę tygodnika amerykański dziennikarz Ezra Fieser dotarł do dwóch chłopców, którzy przyznają się do kontaktów seksualnych z duchownym. 17-letni Francis i 18-letni Ole potwierdzają, że Wesołowski płacił im za masturbowanie się na jego oczach oraz seks oralny. Obydwaj nie wiedzieli, że mają do czynienia z duchownym. Ponadto prokuratura na Dominikanie ma informacje o czterech ofiarach księdza, wśród nich jest m.in. epilektyk, któremu Wesołowski miał płacić za seks lekarstwami


Źródło: rp.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...