Maseczka to dobry sposób na szybkie odświeżenie cery
Maseczka to dobry sposób na szybkie odświeżenie cery Fot. Zenspa1 / http://bit.ly/1zq5TpX / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Maskujemy się na co dzień nie tylko makijażem, ale i miną, pozą, wypracowanym zachowaniem. Ale raz na jakiś czas warto sięgnąć po inną maskę. Taką, której zadaniem nie jest zakryć, lecz przeciwnie: wydobyć piękno z twojej skóry. A to kilka sprawdzonych na własnej skórze.

REKLAMA
Maseczka wielu kojarzy się z zabiegiem, który trwa wieczność, należy go robić w gabinecie i brudzi włosy. Ale…skóra po niej jest jak nowa. Odświeżona, oczyszczona, pełna blasku. Jak pisałam niedawno, wiele z nas wybiera coraz częściej kosmetyki lub sprzęty do domowej pielęgnacji, które są porównywalne z tymi z gabinetu. Oczywiście nie wszystko zrobimy we własnych czterech ścianach i swoimi dłońmi.
Ale kiedy za oknem niezależnie od pory dnia - szaro, a na twojej twarzy - też szaro i wyglądasz na permanentnie zmęczoną, pora sięgnąć po odpowiednią maskę. Poniżej kilka naprawdę grzechu wartych.
logo
Super Power Mezo Maska Bielenda
Maseczka w płatku hydroplastycznym, który dopasowuje się do twarzy. Kosmetyk inspirowany medycyną estetyczną, ze składnikami znanymi z odmładzania, jak: roślinna witamina A (retinol), czy roślinne komórki macierzyste. Zadanie: odmładzanie skóry na wielu polach: od ujędrnienia po redukcję przebarwień i wyrównanie kolorytu. Można ją stosować dość często, bo 2-3 razy w tygodniu. Pozostawia się na skórze przez 15 minut, a nadmiar kosmetyku, który zostaje po zdjęciu płatka można albo zmyć, albo wmasować (polecam wklepać i wmasować go w skórę szyi i dekoltu, o których często zapominamy, a są równie delikatne jak cera). Efekty na skórze: rozjaśnienie, nawilżenie, blask jak po dwugodzinnym spacerze po parku.
logo
Lingzhi Mask Sephora
logo
Lingzhi Mask Sephora
Maseczka świetna po wielu godzinach przed komputerem, kiedy szykujesz się na wyjście i chcesz wyglądać dobrze i świeżo. Zawiera wyciąg z grzybków lingzhi, z rodziny reishi (zawierają superporcję antyoksydantów i w Japonii uchodzą za najlepszy naturalnie występujący w przyrodzie składnik odmładzający). Tyle z teorii. W praktyce, trzymam maskę na twarzy przez 15 minut, a następnie pozostałość wmasowuję w twarzi szyję. Efekt: napięta, rozświetlona twarz, zwężone pory (dla mnie bomba!) i... wyglądam na wyspaną i zrelaksowaną! Już nie potrzebuję tony korektora, żeby wyglądać dobrze. Skóra jest milutka w dotyku.
logo
Progressive Nanomask Yonelle
Totalny hit do domowej pielęgnacji, który może się ścigać z zabiegami prosto z gabinetu. Ta maska zawiera nie tylko składniki aktywne, jak witaminę C, czy kwas fitowy , ale i nośnik, który potrafi je wprowadzić do głębszych warstw skóry. Zwane nanodyskami. To odkrycie i mam nadzieję, że będzie naszym towarem eksportowym. Może śmiało konkurować z markami profesjonalnymi z Francji czy Szwajcarii.
Niezwykłe odkrycie jest godne chwalenia się, a Maska godna tego, żeby ją wypróbować na własnej skórze. Bo jak dla mnie, działa niemal jak piling u dermatologa. Złuszcza, zwęża pory, rozjaśnia i ujednolica koloryt skóry. To zasługa kwasu fitowego i witaminy C (złuszczaja i rozjaśniają; zdejmują stare warstwy naskórka, a wraz z nimi szary koloryt i "zmęczenie"). Na ulotce czytam o "efekcie nowej skóry". I rzeczywiście po przebudzeniu (najlepiej jest zostawić maskę na twarzy i szyi na całą noc) wyglądam jak "nowa". Cera wręcz promienieje. Ale uwaga! Kosmetyk zawiera aż 4 procentowe stężenie kwasów, więc może szczypać.
logo
Revitalizing Supreme Global Anti-Aging Mask Boost Estee Lauder
Aksamitna maska, która zawiera kosmiczną technologię IntuiGen. Czyli mówiąc prościej, jest szyta na miarę twojej skóry. Jeśli ta potrzebuje głębokiego nawilżenia (polecam ją skórom odwodnionym i przesuszonym - mistrzostwo świata!), to je dostaje. Jeśli problemem jest utrata jędrności - podobnie. Maska odpowiada na wszelkie problemy związane ze starzeniem się skóry. Nie trzeba jej zmywać i ma tak przyjemną konsystencję, że przy suchej cerze można ją stosować zamiast kremu. Efekt na skórze 32-latki: usunęła z mojej twarzy wszelkie oznaki zmęczenia i rozjaśniła sińce pod oczami - duży plus za to! I tak zmiękczyła naskórek, że mam ochotę się głaskać po twarzy bez końca...
logo
Clinic Way Mask Hialuronic Smoothing Dr Irena Eris
Coś dla moich rówieśniczek - maska dla kobiet około 30-stki, które potrzebują nawilżenia i odświeżenia skóry. Ta maska łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia (świetna na sezon grzewczy i te koszmarne zmiany temperatur wewnątrz i na zewnątrz) i rozświetla cerę jak krem BB, CC czy DD. To zasługa hialuronianu i złotej algi. Kosmetyk pięknie pachnie. Nakłada się go na oczyszczoną skórę twarzy i pozostawia na 20 minut. Ale ja podobnie, jak w przypadku kilku innych masek pozostawiłam ją twarzy na noc. Skóra dosłownie "wypiła" maskę i wyglądała rano, jak po zabiegu nawilżającym u kosmetyczki.
logo
Collagen Mask Sheet It's Skin i Collagen Eye Mask Sheet It's Skin
Dla fanek maseczek w płatku i tak zwanego efektu WOW! To zdecydowanie najbardziej spektakularna pod względem natychmiastowego efektu po użyciu - maska. I podobnie jak tę marki Sephora - warto po nią sięgnąć przed wielkim wyjściem. Zawiera formułę z kolagenem, który napina naskórek, a pozostale składniki skórę nawilżają i odżywiają. Wraz z płatkami pod oczy, które totalnie rozjaśniają sine podkówki, to duet kosmetyczny, który może się przydać każdej z nas. Nie tylko przed Andrzejkami.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!