
Niekorzystne rozporządzenie mieniem w wysokości 1447 euro, oraz dopuszczenie się oszustwa i fałszerstwa to zarzuty, które Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła byłej europosłance Platformy Obywatelskiej Małgorzacie H. Śledczy zarzucają jej popełnienie przestępstwa przy złożeniu w Parlamencie Europejskim wniosku o zwrot kosztów kursu języka hiszpańskiego
REKLAMA
Czynu tego europosłanka Małgorzata H. miała dopuścić się w 2007 roku przedstawiając dokumenty poświadczające pobyt na zorganizowanym w Maladze kursie językowym, na którym rzekomo się nie pojawiła. Nieprawidłowości wykryły wówczas unijne organy kontrolne, ale przed poważniejszą odpowiedzialnością do niedawna Małgorzatę H. chronił immunitet.
Dopiero latem tego roku zakończyła bowiem dziesięcioletnią karierę europosłanki, a Parlament Europejski w czerwcu 2013 roku nie zgodził się na uchylenie jej immunitetu. Między innymi ze względu na dość małą sumę, której dotyczą zarzuty.
Kiedy Małgorzata H. straciła immunitet, sprawą zajęli się przede wszystkim polscy śledczy. Byłej europosłance Platformy Obywatelskiej przedstawiono zarzuty dotyczące złamania art. 286 i 270 kodeksu karnego, które dotyczą przestępstwa oszustwa i fałszerstwa.
Jeżeli sąd uzna Małgorzatę H. winną, byłej skarbniczce polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej grozi kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
