Czy Polska jest gotowa na wkroczenie do e-świata?

Polacy muszą mieć motywację i wyższe kompetencje do korzystania z nowych technologii.
Polacy muszą mieć motywację i wyższe kompetencje do korzystania z nowych technologii. materiały prasowe
Nowe technologie wkraczają do życia codziennego przeciętnego Polaka bardzo powoli. Część ekspertów denerwuje tak wolny postęp technologiczny. Tylko czy jesteśmy gotowi na nowy e-świat?

W Miasteczku Myśli Orange odbyła się debata pod hasłem: „Impet cyfrowy. Polak e-gotowy?” eksperci dyskutowali na temat cyfrowej przyszłości Polski. Czy będzie to przyszłość nowoczesnej infrastruktury cyfrowej, konkurencyjnej gospodarki i dynamicznego społeczeństwa? Czy Polska jest e-gotowa?


Uczestniczyli w niej: Krzysztof Blusz - wiceprezes zarządu fundacji demosEUROPA - Centrum Strategii Europejskiej, Justyna Jasiewicz - informatolog UW, Piotr Muszyński - wiceprezes Orange Polska ds. operacyjnych, Roman Dmowski - podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, Wojciech Wiewiórowski - Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, zaś poprowadził ją dziennikarz Michał Kobosko.

Bardzo burzliwa okazała się polemika w temacie postępu technologicznego w gospodarce. O polskiej e-gotowości opowiedział Krzysztof Blusz: „To pytanie czy Polak jest e-gotowy jest zwodnicze. Tak naprawdę to nie Polak ma być e-gotowy, tylko on musi ten rozwój, impet cyfrowy wywołać. Wyczerpują się proste mechanizmy poprawiające produktywność. Aby je poprawić musimy zwiększyć produktywność naszej pracy, Polak pracując wytwarza 4 razy mniej niż Niemiec.”

Oczywiście padł również pomysł, że to duże, międzynarodowe koncerny będą odpowiedzialne za postęp technologiczny. Jednak jak stwierdził wiceprezes Orange Polska Piotr Muszyński: „Chciałbym dzisiaj powiedzieć, jako osoba reprezentująca Orange Polska, tak - to my wybudujemy światłowód, a dzięki temu będzie fajnie i wszyscy będą korzystać z internetu. Niestety tak nie jest. Rewolucja technologiczna oderwała klienta od infrastruktury. Dzisiaj klient ma wybór i ta infrastruktura przestała być domeną, teraz tylko umożliwiamy dostęp do usługi i korzystanie z niej. Dzisiaj tak naprawdę to klient decyduje o formie i formacie tej usługi oraz jak chce z niej korzystać. Nie kreujemy zawartości internetu, jesteśmy tylko agregatorem dostępu. Natomiast dziennie 1,5 miliona deweloperów buduje aplikacje, które umieszcza w przestrzeni publicznej. To jest masowy ruch ludzi, którzy budują przestrzeń sami dla siebie. Kreując w internecie nowe modele relacji społecznej, komunikacji społecznej, biznesowy. Szacuje się, że w ciągu 5 lat 23% młodych ludzi będzie wykonywać zawody w przestrzeni wirtualnej, których jeszcze nawet nie znamy. Jako Orange Polska staramy się uczestniczyć w kreowaniu tych innowacyjnych rozwiązań. Nasze inicjatywy, takie jak Orange Fab, łączą się z przestrzenią udostępnianą dla start-upów, dzięki temu Orange staje się beneficjentem współpracy. Jest to jedyny krok jaki powinniśmy robić jako operator.”


Niestety po przenalizowaniu przez ekspertów polskiej edukacji, administracji czy służby zdrowia nasuwał się jeden wniosek: Polacy nie chcą korzystać z nowych technologii. Nie chodzi nawet o to, że nie mają do nich dostępu, po prostu nie wiedzą po co mieliby z nich korzystać i jak to zrobić. Nie zależy to również od tego, jakie dzielą ich różnice społeczne.
dr Justyna Jasiewicz

„Podziały społeczne są i będą. One też pełnią swoją funkcję, zarówno w dostępie do dóbr kultury, służby zdrowia, bibliotek, samochodów, drogich zegarków, jak i w zakresie korzystania z nowych technologii. Bajką jest mówienie, że jesteśmy w stanie wyposażyć społeczeństwo w równy dostęp i równe umiejętności do korzystania z nowych technologii. Szczególnie, że możliwość korzystania z internetu jest powszechna, ale jej wykorzystanie jest nikłe. Dopóki komputer jest traktowany jako problem przez pracowników danych instytucji, to nadal będzie zastój w tej kwestii. Kłopoty z wykorzystaniem nowych technologii nie leżą w ich infrastrukturze tylko w motywacji i umiejętnościach potencjalnych użytkowników. Jeżeli chcemy przełamać ten impas to musimy wywołać te czynniki. Kiedy mówimy o korzystaniu z nowych technologii musimy oczywiście zwrócić uwagę na infrastrukturę, deregulacje, tworzenie usług, ale zapominamy o użytkownikach, o tych ludziach, którzy mają korzystać z internetu i którzy muszą sobie odpowiedzieć na dwa zasadnicze pytania: po co i jak ja mam z tego korzystać.”


Koniecznie jednak trzeba zauważyć, że będąc częścią globalnej wioski, jesteśmy w pewnym sensie na sprzedaż. Każde nasze działanie jest monitorowane i często spisywane, zaś informacje w ten sposób otrzymane służą rozmaitym badaniom biznesowym, np. ile czasu i w jakim sklepie przeciętnie spędza Polak.

Jak stwierdził podsekretarz stanu Roman Dmowski: „Już teraz jesteśmy świadkami rewolucji przemysłowej, lecz nie w obszarze informatyki, tylko całej gospodarki. Już dzisiaj liderzy w takich dziedzinach jak: energetyka, transport, bezpieczeństwo w inteligentny sposób wykorzystują dane. To dane stają się takim motorem napędowym w tych dziedzinach gospodarki. Jesteśmy otoczeni całym morzem czujników, które przekazują informacje na różne tematy i inteligentne ich wykorzystanie pozwala na nowo rozwiązywać stare problemy, takie jak zapotrzebowanie na energię elektryczną. Oczywiście możemy budować kolejne elektrownie, ale możemy wykorzystać dane z satelity oraz informacje meteorologiczne i tak tym zarządzać, że powstaną oszczędności, które pozwolą nam na wybudowanie 4 elektrowni zamiast 5. W niektórych opracowaniach pojawia się stwierdzenie, że dane są tak samo ważnym surowcem dla gospodarki jak ropa naftowa czy energia elektryczna.”

Głównym pytaniem jakie zadawali sobie wszyscy uczestnicy debaty było: jak można poprawić wykorzystanie nowych technologii. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że nie można narzucić ich Polakom z góry. Każdy z nas musi mieć motywacje do korzystania z nich oraz odpowiednie kompetencje, które pozwolą mu na satysfakcjonującą pracę z nowymi technologiami.

Czy jest jednak możliwe, że w ciągu najbliższych 6 lat sytuacja drastycznie się poprawi w zakresie cyfryzacji? „Technologia dzisiaj nie jest problemem, to nie bariery technologiczne ograniczają nasz rozwój cyfrowy, tylko umiejętność ich wykorzystania i motywacja do działania. To jest klucz do sukcesu. Trzeba pokazywać ludziom jak korzystać z internetu w przydatny sposób. Decydujące jest również to, czy pojawią się powody, aby coraz więcej Polaków chciało korzystać z nowoczesnych technologii. Oczywiście dużą rolę odgrywać tutaj będzie administracja: by coraz większa ilość spraw mogła być załatwiana przez internet bez przychodzenia do urzędu. Trzeba sobie uświadomić, że same technologie to dopiero początek. Musimy przestawić nasze urzędy i nasze Państwo na mądre wykorzystanie technologii cyfrowej. Nie chodzi o to, żeby na siłę wszystko cyfryzować tylko mądrze wykorzystywać dostępne środki. Niestety brak świadomości, jak wiele można, dzięki nim uzyskać sprawia, że rozwój jest wolniejszy.” - odpowiada podsekretarz Roman Dmowski.

Miasteczko Myśli jest cyklicznym projektem, podczas którego zapraszani są kompetentni eksperci: wyższych uczelni, innowacyjnych firm i ważnych instytucji, którzy podejmują ważne tematy technologiczne, biznesowe i społeczne.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...