
Polityk trójmiejskiej PO opublikował w sieci zdjęcia swoich plakatów wyborczych sprzed czterech lat przykryte tegorocznymi plakatami kandydatki PiS. – Trzy lata temu skradziono mi kilkaset dykt wyborczych. Dziś już wiem, kto był złodziejem – napisał. Te mocne zarzuty powtórzyła Agnieszka Pomaska, posłanka PO i liderka gdańskiej PO.
REKLAMA
Politycy PO oskarżają polityków PiS o kradzież. Radomir Szumełda, znany jako zadeklarowany gej działacz partii rządzącej z Gdańska zamieścił na Twitterze zdjęcia, które jego zdaniem dowodzą, że kandydatka PiS ukradła cztery lata temu pilśniowe dykty pod plakaty wyborcze. Ocenił, że to „mentalność żuli”.
Te zarzuty powtórzyła Agnieszka Pomaska, szefowa PO w Gdańsku i szefowa sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej. Szumełda pytany na Twitterze nie był w stanie dowieść, czy to rzeczywiście kandydatka PiS ukradła jego materiały wyborcze, czy może zrobiła to firma, którą wynajęła jego konkurentka.
